70. rocznica erupcji wulkanu Hekla

„Większość pomiarów wskazuje, że Hekla jest gotowa do erupcji, ale nie wiemy, jaki czynnik ją spowoduje”, mówi geofizyk...

6833

„Większość pomiarów wskazuje, że Hekla jest gotowa do erupcji, ale nie wiemy, jaki czynnik ją spowoduje”, mówi geofizyk Páll Einarsson z Uniwersytetu Islandzkiego.

Badania wykazują, że obecnie w komorach z magmą, które znajdują się pod powierzchnią wulkanu, jest znacznie większe ciśnienie niż w czasie ostatnich dwóch erupcji, jakie miały miejsce w latach 1991 i 2000. Pomimo to, niemożliwe jest określenie kiedy dojdzie do erupcji. Wulkan ten wcześniej wybuchał bez ostrzeżenia i ma on niewielki związek z innymi wulkanami i trzęsieniami ziemi, które występują w południowej Islandii.

Zdjęcie Hekli, 20 minut po tym jak się rozpoczęła erupcja zrobił farmer Þorsteinn Oddsson, mieszkający wtedy w Heiði, w Rangárvellir. Zdjęcie zostało zrobione o godzinie 7:00 rano, 29. marca 1947 roku.

Dziś – 29.03. – jest 70. rocznica największej, znanej człowiekowi erupcji Hekli, która trwała 13 miesięcy. Wybuch rozpoczął się 29. marca 1947 roku i trwał do kwietnia 1948 roku.

W dniu kiedy wybuchła Hekla mieszkańców południowej Islandii obudziło silne trzęsienie ziemi. Zaledwie chwilę później na niebie pojawiły się ciemne, gęste chmury, które wznosiły się nad szczytem wulkanu.
Jak informowała wydana wówczas gazeta Morgunblaðið: „pół godziny później Hekla otoczona była gęstymi wulkanicznymi chmurami, które unosiły się od podstawy aż do nieba. Przez gęsty dym widać było regularnie wyładowania i pioruny, mieszkańcy farm w pobliżu Hekli słyszeli głośne grzmoty, a w domach drżały okna i drzwi.”

Pierwsza strona gazety Morgunblaðið z dnia 30. marca 1947 roku.

W dniu 30. marca, pisano: „Hekla stała się teraz jednym wielkim oceanem ognia z wielkimi kraterami po obu stronach góry. Widać, że w okolicy wulkanu podczas erupcji utworzyło się wiele kraterów. Słupy ognia sięgają 800 metrów, ogromne głazy są wyrzucane w powietrze z niesamowitą mocą, a potem wpadają z powrotem do oceanu ognia”.

m.m.n.

Opublikowany w: