Kierowcy, uważajcie na drogach na pisklęta fulmarów!

Na profilu facebookowym małego hostelu z miejscowości Vík w południowej Islandii pojawiło się powyższe zdjęcie i apel do...

1553

Na profilu facebookowym małego hostelu z miejscowości Vík w południowej Islandii pojawiło się powyższe zdjęcie i apel do kierowców, aby jeździli ostrożnie i starali się nie zabijać piskląt fulmarów, które jesienią opuszczają swoje gniazda.

Fulmar zwyczajny to gatunek przypominający mewy. Ptaki te są duże i białe, ale odróżniają się od mew sposobem lotu na sztywnych skrzydłach i haczykowato zakończonym dziobem. Gniazdują one na klifach oceanicznych. W sierpniu i wrześniu młode osobniki odlatują nad ocean, ale nie wszystkie są wystarczająco silne, aby dolecieć tam za jednym zamachem.

REKLAMA

„Ponieważ ich pióra nie są jeszcze w pełni rozwinięte, często lądują w rzekach, które prowadzą je do morza. Niestety, ptaki te często mylą rzekę z szosą. Wtedy siedzą pośrodku drogi i nie mogą uciec przed nadjeżdżającym samochodem!”.

Młode fulmary nie są jedynymi ptakami morskimi, które stają przed wielkim wyzwaniem, zanim dolecą nad morze. Każdego roku tysiące piskląt maskonurów jest ratowanych w miastach i wsiach.

Nie zabijajcie piskląt fulmarów, morskich ptaków z rodziny burzykowatych, które po opuszczeniu gniazd jeszcze nie potrafią latać. Ostrożna jazda samochodem po Islandii może uratować życie ludzkie, ale także życie młodych mew. Fot. Vík Hostel, Facebook

Jeśli więc zobaczycie dużego białego ptaka siedzącego na drodze, może to być właśnie zdezorientowany fulmar. Zwolnijcie i omińcie go. Pamiętajcie również o bezpieczeństwie własnym i innych użytkowników drogi. Nie wykonujcie żadnych nagłych manewrów podczas jazdy – hamowań czy skrętów – nie jedźcie po niewłaściwej stronie. W ostatnich latach takie zachowania spowodowały wiele wypadków na drogach południowej Islandii.

Przestrzeganie ograniczeń prędkości i patrzenie na drogę (a nie na krajobrazy) powinno pomóc!

Grupa GMT/Ewa Rogalska

Opublikowany w: