Polak pobił rekord Islandii

Chodzenie, jazda samochodem, czy rowerem nie są jedynymi sposobami na przemieszczanie się. Dla niektórych najważniejsze jest poczucie wolności od...

5850
5850
Udostępnij

Chodzenie, jazda samochodem, czy rowerem nie są jedynymi sposobami na przemieszczanie się. Dla niektórych najważniejsze jest poczucie wolności od grawitacji, która trzyma nas wszystkich twardo na ziemi. Osobą, która dzięki pasji do latania na paralotni w mistrzowski sposób sprzeciwia się ziemskiemu przyciąganiu, jest Karol Pawlik.

Ludzi latających na paralotniach nie jest zbyt wielu, a szczególnie w Islandii, gdzie pogoda jest bardzo kapryśna, a wiatry zdradliwe. Islandzkie warunki pogodowe to nie powód do zaprzestania realizacji marzeń Karola.

karol6

Na paralotni latam od 2006 roku. Na PPG, czyli motoparalotni od 2007 roku – mówi Karol.

Parę dni temu, w nocy z 15. na 16. czerwca 2016 roku, Karol podjął się nowego wyzwania i na motoparalotni wyruszył z Mosfellsbær na północ Islandii.

Był to najdłuższy ciągły lot na motoparalotni, jaki udało się zrobić w Islandii. Trasa z Mosfellsbær do Blönduós to 178 km w linii prostej – mówi zachwycony Karol.

karol3

Lot trwał 3 godziny i 33 minuty. Podczas lotu Karol wykorzystał 17 litrów paliwa.

Latanie jest całym moim życiem. Od zawsze chciałem polecieć gdzieś dalej, tak naprawdę dalej. Warunkiem były jednak sprzyjające wiatry i odpowiedni sprzęt – mówi, dumny z osiągnięcia, Karol.

Osiągnięcie Karola jest dowodem, że każde marzenia mogą się spełnić. Należy tylko trochę sobie pomóc i wierzyć, że się uda. Długodystansowy lot wymaga wielu przygotowań, bardzo dobrej znajomości terenu, umiejętności określenia warunków pogodowych oraz doświadczenia w lataniu.

karol5

Pokonałem 215 km, z czego 178 km w linii prostej, co może wydawać się nie tak dużą odległością… O ile nie nosisz baku paliwa na plecach po kapryśnych bezdrożach Islandii – opisuje swoją przygodę motoparalotniarz. – Przygotowując się do lotu brałem pod uwagę warunki pogodowe na przestrzeni kilku dni panujące w tej części kraju. Wydawały się idealne i prawie takie były. Doleciałem do Blönduós. Następnym celem jest Akureyri.

karol7

Gratulujemy Karolowi i trzymamy kciuki za kolejne rekordy!
Będziemy z nim kiedy wyruszy do Akureyri!

Już niebawem na łamach Iceland News Polska pojawi się rozmowa z Karolem, który opowie o swojej pasji do latania, rekordowym locie i o tym jak się do niego przygotowywał.

m.m.n.

Opublikowany w:


Przyłącz się do rozmowy