Czarne powietrza – każdy ma swoje mroczne tajemnice

18 kwietnia tego roku ukazała się, w tłumaczeniu Jacka Godka, kolejna książka Arnaldura Indriðasona z serii o komisarzu...

327

18 kwietnia tego roku ukazała się, w tłumaczeniu Jacka Godka, kolejna książka Arnaldura Indriðasona z serii o komisarzu Sveinssonie, nosząca polski tytuł „Czarne powietrza”.

Akcja powieści rozgrywa się w Reykjaviku. Tym razem jednak głównym bohaterem nie jest sam komisarz, lecz jego współpracownik, Sigurdur Oli. Wraz z nim będziemy zgłębiać mroczną tajemnicę.

REKLAMA

Na prośbę przyjaciela, policjant postanawia zająć się szantażystami, działającymi w świecie swingersów, czyli osób wymieniających się partnerami seksualnymi. Sigurdur chce przede wszystkim porozmawiać z oskarżonymi o szantaż Sigurliną Thorbjornsdottir i jej partnerem. Gdy jednak dociera do ich mieszkania, zastaje w nim ciężko ranną kobietę. Ta po kilku dniach umiera w szpitalu. Podczas śledztwa jednak wychodzi na jaw wstydliwa sprawa. Lina i Ebbi są zadłużeni na dużą sumę i często angażowali się w pozamałżeńskie schadzki, prowadząc życie swingersów.

Zespół detektywów poszukuje więc podejrzanych wśród mieszkańców Reykjaviku, lecz przede wszystkim wśród mężczyzn, którzy mieli kontakty seksualne z Liną. To trudne śledztwo będzie także lekcją dla głównego bohatera, człowieka o zdecydowanie prawicowych, konserwatywnych poglądach. Przez prowadzone dochodzenie zetknie się ze światem, z którym dotąd nie miał i nie chciał mieć do czynienia.

Opowiadając o śledztwie Sigurdura, Arnaldur Indriðason nie stroni też od trudnych i społecznych tematów. Przez całą historię przewija się bowiem wątek psychicznie chorego człowieka, który jako dziecko doznał strasznego nadużycia ze strony ojczyma. Człowiek ten próbuje porozumieć się z Sigurdurem, dając mu do zrozumienia, że znalazł właściwego sprawcę zbrodni.

Jak i w poprzednich częściach autor powieści prowadzi czytelnika przez wiele wątków, urzeka charakterystycznym dla siebie językiem, stopniując i budując ogromne napięcie, takie, że nie chce się oderwać oczu od książki. I na koniec zaskakuje.

Notka o autorze:
Arnaldur Indriðason (ur. 1961 w Reykjaviku) – islandzki pisarz, autor scenariuszy, z wykształcenia historyk. Były dziennikarz i krytyk filmowy. Obecnie najpopularniejszy pisarz w Islandii. W 1997 r. zadebiutował powieścią „Synir duftsins” (pol. Synowie pyłu). Książka od razu została uznana przez krytyków za początek nowej fali w islandzkiej literaturze.

Powieści Arnaldura Indriðasona zostały wydane w ponad 26 krajach, przetłumaczono je między innymi na niemiecki, duński, polski, angielski, włoski, czeski, szwedzki czy francuski. W 2005 r. otrzymał on nagrodę Złoty Sztylet przyznawaną przez Brytyjskie Stowarzyszenie Twórców Literatury Kryminalnej. Jest też dwukrotnym laureatem Szklanego Klucza. W 2013 r. zdobył nagrodę RBA International Prize for Crime Writing.

Jeszcze w tym miesiącu Arnaldur Indriðason odwiedzi Polskę, aby we Wrocławiu odebrać Honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru, która przyznawana jest za całokształt twórczości. Więcej o nagrodzie przeczytacie w artykule – Arnaldur Indriðason laureatem Honorowej Nagrody Wielkiego Kalibru 2018.

Jest autorem powieści kryminalnych: W bagnie (2000, W.A.B. 2009), Grobowa cisza (2001, W.A.B. 2010), Jezioro (2004, W.A.B. 2012), Zimny wiatr (2005, W.A.B. 2013), Hipotermia (2007, W.A.B. 2016), Ciemna rzeka (2008, W.A.B. 2017), Czarne powietrza (2009, W.A.B. 2018), Furðustrandir (2010), Einvígið (2011), Reykjavíkurnætur (2012) oraz innych: Napóleonsskjölin (1999), Bettý (2003), Konungsbók (2006).

Książkę wydało W.A.B – TU.

W temacie:

Olga Szelc

Opublikowany w: