Rekordowe połowy dorszy

Jak informuje agencja RÚV, zasoby dorsza w Islandii osiągnęły najwyższy poziom od 1996 roku. Natomiast zasoby łupacza są...

1940

Jak informuje agencja RÚV, zasoby dorsza w Islandii osiągnęły najwyższy poziom od 1996 roku. Natomiast zasoby łupacza są w dalszym ciągu odnawiane po wielu latach jego małej liczebności. Zgodnie z pomiarami dokonanymi ostatniej jesieni przez Islandzki Instytut Badań Morskich i Słodkowodnych (MFRI) liczebność większości gatunków ryb dennych rośnie.

Dyrektor MFRI, Sigurður Guðjónsson, powiedział, że zmiany liczebności są zgodne z tendencjami obserwowanymi w ostatnich latach. „Temperatura wód morskich wokół Islandii była w ostatnich latach bardzo wysoka, obecnie obserwuje się lekkie ochłodzenie, ale nadal występują jej wahania. Dystrybucja i wielkość zasobów uległy dużym zmianom. Pojawiły się u nas makrele, ale gromadniki przemieściły się bardziej na północ. Obserwujemy ogromne zmiany. Niektóre z tych zmian są pozytywne, a inne negatywne” – powiedział Sigurður.

Wyraził też zaniepokojenie stanem zasobów gromadnika, który jest ważnym źródłem pokarmu dla takich ryb jak dorsz. „Wielkość ławic gromadnika i ich rozwój to ważne czynniki zapewniające dobrostan innym gatunkom. Zarówno młode, jak i dorosłe gromadniki znajdują się teraz dalej na zachód i na północ, niż widywano je dotychczas. Przez pewien czas utrudniało to wykonanie pomiarów ich liczebności. Ogólnie można powiedzieć, że wszystkie gatunki przemieszczają się na północ. U nas pojawiają się gatunki południowe, a gatunki północne migrują jeszcze dalej na północ” – dodał.

MRFI wykonuje pomiary zasobów ryb dwa razy do roku – ryby denne są poławiane na tych samych stanowiskach przy użyciu tych samych środków. Pomiary wskazują na rekordowo wysokie zasoby dorsza, okonia oceanicznego, czarniaka, szkarłacicy, flądry, brosmy i molwy. Spada liczebność zębaczy plamistych i dwóch innych gatunków.

Następne pomiary zasobów zaplanowano w marcu. „Mamy nadzieję, że będziemy w stanie przeznaczyć więcej energii na badania podstawowe, aby zrozumieć, dlaczego zasoby rosną lub maleją w zależności od stanu środowiska”. Sigurður uważa, że instytut będzie potrzebował większych środków na odnowienie sprzętu i dalsze prowadzenie tego rodzaju badań.

Grupa GMT/Monika Szewczuk

Opublikowany w: