Ceny najmu drastycznie rosną

W ciągu zaledwie ostatnich pięciu lat, ceny najmu mieszkań w Reykjaviku drastycznie wzrosły. Dziennikarze gazety Viðskiptablaðið, korzystając z krajowego...

5506

W ciągu zaledwie ostatnich pięciu lat, ceny najmu mieszkań w Reykjaviku drastycznie wzrosły.

Dziennikarze gazety Viðskiptablaðið, korzystając z krajowego rejestru zebrali dane dotyczące wysokości czynszu w różnych dzielnicach Reykjavíku. Informacje dotyczą okresu od stycznia 2011 do lipca 2016. Jak z nich wynika, w ciągu ostatnich pięciu lat czynsze w stolicy wzrosły o ponad 50%.

W dzielnicy na zachód od Kringlumýrarbraut, w zachodniej części Reykjaviku, i w Seltjarnarnes (odrębne miasto znajdujące się na wschodnim krańcu półwyspu Reykjavík) w styczniu 2011 roku czynsz były na poziomie 1.637 koron za metr kwadratowy, a mieszkanie o wielkości 50 m² w tych obszarach było wynajmowane za około 81.850 koron na miesiąc. Jednak w lipcu 2016 roku, średnia cena za metr kwadratowy powierzchni najmu osiągnęła 2,512 koron, a średni miesięczny czynsz wynosi 125.600 koron.

W sumie koszt wynajmu metra kwadratowego w Reykjaviku wzrósł o 53,4% w ciągu około pięciu lat. W rzeczywistości gwałtowny wzrost czynszu dotyczy wszystkich obszarów Reykjaviku, zwłaszcza nieruchomości znajdujących się w centrum miasta.

Jak informowaliśmy wcześniej rosnąca liczba lokali w sieci Airbnb, jest jednym z czynników, które przyczyniły się do podniesienia czynszu w lokalach wynajmowanych mieszkańcom.

Jóhann Már Sigurbjörnsson, przewodniczący Stowarzyszenia Najemców w Islandii mówi, że mieszkańcy po prostu nie mogą konkurować z turystami na rynku wynajmu. W niektórych przypadkach, lokatorzy zostali poproszeni przez właścicieli o opuszczenie mieszkań w sezonie turystycznym.

“Wielu właścicieli nieruchomości stawia wynajmującym warunek, który oznacza, że lokatorzy muszą spakować swoje rzeczy i wyprowadzić się w sezonie turystycznym, kiedy to właściciele wynajmują nieruchomość turystom” powiedział Sigurbjörnsson dziennikarzom.

“Rząd, władze lokalne, a nawet związki zawodowe muszą reagować na to. Na rynku są tysiące mieszkań, które „wychodzą z rynku wynajmu” i trafiają na rynek turystyczny. Jednak na ich miejsce nie pojawiają się żadne inne nieruchomości.”

m.m.n.

Opublikowany w: