Nowy podatek lotniczy, droższe bilety

682

Rząd Islandii, planuje nałożyć podatek w wysokości 1,53 euro, za każdego pasażera, który przylatuje do kraju. Związek Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA) zareagował na ten pomysł, wysyłając list do rządu.
Prezes związku wezwał rząd Islandii do nie nakładania tych planowanych podatków na lotnictwo, gdyż jak napisał jest to istnym „szaleństwem”.
Giovanni Bisignani, dyrektor generalny IATA, napisał w swoim liście „proponowanie podatku od turystyki nie ma sensu dla kraju i ekonomii, która musi się podnieść po tak dotkliwym kryzysie gospodarczym i finansowym.” w dalszej części listu dyrektor pisze, „Nie zabija się gęsi znoszącej złote jaja. Turystyka w Islandii ma 15% wkład do gospodarki i jest to największy współczynnik w całej Europie Zachodniej. Lotnictwo powinno być traktowane jako klucz do rozwoju turystyki i gospodarki, a nie duszone podatkami.”
Do listu Giovanni Bisignani, dołączył również informacje i materiały dotyczące tego, jak wrażliwy jest rynek turystyczny na wszelkie zmiany cen. Według IATA, podniesienie cen lotów o 10%, spowoduje mniejsze zainteresowanie i zredukuje liczbę gości przyjeżdżających do kraju o 11%.
Sprawozdania finansowe dotyczące sektora turystycznego w Islandii, zapowiadają wzrost i dają nadzieję, na to, że w najbliższych latach liczba z 600,000 turystów rocznie wzrośnie do 1 miliona. Jednak jak napisał Bisignani, każdy nowy podatek, który będzie nakładany na turystykę może spowodować znaczne spowolnienie jej rozwoju, a na to Islandia nie może sobie pozwolić, ponieważ Islandzkiej gospodarki na to nie stać.
Islandzki przemysł turystyczny jest duży i ponad 15% wszystkich pracowników jest zatrudnionych w tym sektorze, dochód z turystyki stanowi prawie 15% PKB. Z drugiej strony według Światowego Forum Analizy Rynku Turystycznego, Islandia zajmuje 128 miejsce spośród 133 krajów, jeżeli chodzi o konkurencyjność cen.
„Islandia nie jest żadną konkurencją, ze względu na ceny. Nie pogarszajcie tej sytuacji nakładając na turystykę nowe podatki. Długo terminową polityką rządu powinno być przede wszystkim czerpanie jak największych korzyści z turystyki, poprzez przystępność cen. Podnoszenie cen w tak delikatnym sektorze jak turystyka jest krótkowzrocznością i szaleństwem.” napisał w liście dyrektor IATA.