WikiLeaks zawiesza działalność

803

WikiLeaks – największa organizacja ujawniająca “przecieki” musiała zawiesić działalność z powodu ograniczeń w sposobie finansowania – Visa, MasterCard, Bank of America i PayPal blokują transfery pieniężne dla organizacji Juliana Assange’a. Spośród firm świadczących usługi finansowe jedynie islandzka firma DataCell kontynuuje współpracę z WikiLeaks, jednak to za mało aby utrzymać płynność finansową całej organizacji.
Blokada finansowa została wprowadzona w 10 dni po opublikowaniu 251,287 tajnych dokumentów (tzw. Cablegate) z działalności ambasad USA na całym świecie. Publikacja “przecieków” zaowocowała ostrą krtyką Wikileaks przez prawicowych polityków w USA, a także telefonami z pogróżkami skierowanymi do pracowników organizacji. Spekuluje się, że część tych informacji mogła posłużyć za katalizator dla wydarzeń “arabskiej wiosny”.
Assange twierdzi, że blokowanie płatności w ten sposób jest niezgodne z prawem – “Te kilka firm nie może decydować co świat robi ze swoim portfelem” – mówi. Na stronie Wikileaks.org można także przeczytać, że blokada, która spowodowała zatrzymanie ponad 95% darowizn, została uznana przez Departament Skarbu USA za nie mającą podstaw prawnych. Poza tym obecnie nie ma żadnych formalnych oskarżeń ani spraw sądowych prowadzonych przeciwko Wikileaks, zatem blokada jest czysto politycznym arbitralnym posunięciem.
W międzyczasie WikiLeaks nadaj akceptuje dotacje w formie czeków oraz gotówki, a w planach organizacji jest także nowa, odporna na włamania strona do przekazywania tajnych informacji.
Na Islandii przyczółkiem Wikileaks jest firma medialna Sunshine Press Productions ehf., której prezesem jest sam Julian Assange. Związki Wikileaks z Islandią są zresztą szersze – po opublikowaniu wspomnianych dokumentów w styczniu tego roku władze USA próbowały uzyskać dostęp do kont na portalach społecznościowych Brygitty Jónsdóttir – członkini islandzkiego parlamentu, która współpracowała z organizacją Assange’a. Brigitta wraz z dziennikarką RUV – Kristinn Hrafnsson współpracują nad projektem IMMI (International Modern Media Institute), instytutem pracującym na rzecz utworzenia na Islandii swoistego schronienia dla wolności słowa w mediach. Prace nad propozycją rozwiązań prawnych w tym zakresie zostały pozytywnie przyjęte przez islandzki Rząd, zatem Islandia może w przyszłości służyć w tej dziedzinie za wzór do naśladowania dla innych krajów.
A oto filmowa odpowiedź WiliLeaks na blokadę:

Grapevine.is
Wikileaks.org

Opublikowany w: