Jesienny Rajd Aðalskoðunarrally 01.10.2011 – relacja

468

Już na pierwszych trzech odcinkach specjalnych rajdu Aðalskoðunarrally widać było, że ubiegłoroczny mistrz Jon Bjarni po dwóch pechowo nieukończonych rajdach i utracie tegorocznego tytułu będzie chciał za wszelką cenę mocno odjechać rywalom. Pierwszy Uxahryggir, wygrało o 2 sek. Audi Quatrro, ale Jón po trzecim OS-ie (Kaldidalur) objął prowadzenie, mając już 45 sek przewagi nad Einarem i Símonem w Audi. Druga załoga Valdimar Jón/Heimir Snær w Subaru Impreza Prodrive traciła 36 sekund. Rajd ruszył z małym opóźnieniem po wypadku załogi Gudmundur Snorri/Guðleif Ósk w Subaru Impreza. Załoga cała, trzeba było usunąć z drogi uszkodzone auto. Kaldidalur (OS-04) jechany na południe okazał się pechowy dla liderów rajdu. Uderzyli tylnym kołem w głaz – strata prawie 4 minut. Załoga odpadła potem z rajdu na ostatnim 7-mym odcinku. Prowadzenie objęli Valdimar/Heimir w Subaru, ale ostatni odcinek i tę załogę wyeliminował z jazdy. Rajd wygrali Einar i Símon Grétar w Audi Quatrro przed małżeństwem Jóhannesem i Lindą w Lancerze Evo V (strata 2 min i 28 sek). Trzecie miejsce na podium uzupełnili Eyjólfur i Tinna w Jeeep Cherokee o 32 sekundy za nimi. Brawo panie! Dwie kobiety-pilotki na podium.
4-te miejsce w klasyfikacji generalnej zajęła islandzko-polska załoga Steini Palli i Witek w Subaru Impreza. Załoga ta toczyła główną walkę w tym rajdzie z Baldurem i Elvarem Smárim (Subaru Impreza) – stawką był tytuł mistrza Islandii kierowców w klasie bez turbiny. Trzy pierwsze odcinki padły łupem Steiniego, który wygrał kolejno o 6, 2 i 7 sekund. Przewaga 15 sekund zmalała do 6 sekund po czwartym OS-ie Kaldidalur. O tytule miał teraz zadecydować trzykrotny przejazd trudnego Djúpavatn. Odcinek o długości 21,5 km pokryty był wielkimi kałużami i brodami, a spadanie po hopie przy Vigdísarvellir przypominało jazdę korytem małej rzeczki. Padało. Jeden z kierowców żartował po rajdzie, że dziękuje za brak drzew na poboczach i szybką ucieczkę paru fotografów. Odcinek był w tych warunkach piekielnie trudny. Steini Palli wygrał dwa przejazdy o 5 i 3 sekundy. Przed ostatnim jego przewaga wynosiła 14 sekund. Wojnę nerwów wygrała załoga Steini Palli i Witek, którzy pojechali trzeci, ostatni przejazd bez błędów, płynnie i jeszcze szybciej. Baldur szalał na drodze i wygrał dcinek o 12 sekund. Steini Palli z Witkiem wygrali rajd w klasie o 2 sekundy a Steini Palli zdobył tytuł mistrzowski!