Islandia – Szwajcaria 0:2

992

Licznie zgromadzeni kibice na Laugardalsvöllur nie mogli narzekać na nudę w czasie pierwszej połowy meczu. Islandia od pierwszej połowy zagrała odważny, ofensywny football. Ci, którzy obawiali się, że zespół Larsa Lagerbacka ograniczy się do gry z kontry – pozytywnie się zaskoczyli. Z drugiej strony kiedy do ataku przystępowali goście, a Islandczycy byli spychani pod własne pole karne – gra zaczynała się robić nerwowa. Owocami nerwowej gry w defensywie były dwa żółte kartoniki. Ukarani zostali Eggert Gunnþór Jónsson oraz Rúrik Gíslason. Najwięcej groźnych akcji ofensywnych Islandia miała między 15 a 18 minutą. W 41 minucie meczu przed niemal stuprocentową okazją bramkową stanął Alfreð Finnbogason. Silny strzał powstrzymał w ostatniej chwili bramkarz Szwajcarii – Diego Benaglio.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – bardzo dynamicznymi akcjami Islandczyków. Przy kilku akcjach brakowało precyzji i odwagi. Piłkarze Szwajcarii robili wrażenie zdezorientowanych. Dopiero w 59 minucie goście pokazali pazury i groźny strzał na swoją bramkę musiał bronić Hannes Þór Halldórsson. Odpowiedź wikingów była natychmiastowa. Po solidnie skonstruowanej akcji w polu karnym “zatańczył” Birkir Bjarnason po czym oddał soczysty strzał… prosto w poprzeczkę. Niewykorzystane okazje się mszczą. Tak się stało również tym razem. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Islandii bramkę dla Szwajcarii zdobył Tranquillo Barnetta. Gospodarze starali się jeszcze odrobić straty, jednak bez efektu. Później było już tylko gorzej. Gwoździem do trumny była bramka Mario Gavranovica w 79 minucie. Mecz zakończył się wynikiem 0:2.

Islandia przegrała mecz, w którym mogła zdobyć kolejne punkty. Gdyby wykorzystane zostały groźniejsze akcje – w tym poprzeczka Finnbogasona z 41 minuty, to kto wie czy mecz nie zakończył by się zwycięstwem Islandii. Pozostaje gdybać. Faktem jest, że Islandia pod koniec spotkania okazała się nieco słabszą drużyną. Na plus wychodzi jedynie styl gry, zaangażowanie oraz ilość strzałów na bramkę. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym roku wyspiarze będą mieli więcej szczęścia i będą dalej walczyli o możliwie najwyższe miejsce w grupie.

Islandia 0 – 2 Szwajcaria
0-1 Tranquillo Barnetta (’65)
0-2 Mario Gavranovic (’79)

Skład Islandii :

Hannes Þór Halldórsson

Eggert Gunnþór Jónsson
Ragnar Sigurðsson
Grétar Rafn Steinsson
Birkir Bjarnason

Gylfi Þór Sigurðsson
Rúrik Gíslason -> Jóhann Berg Guðmundsson (’70)
Emil Hallfreðsson
Kári Árnason

Alfreð Finnbogason
Ari Freyr Skúlason

Opublikowany w: