Polscy sportowcy w Islandii. Mateusz Klóska – siatkarz HK

2871

O Mateuszu Klósce zrobiło się głośno w 2019 roku, kiedy to został wybrany sportowcem roku dwóch małych miasteczek na Fiordach Zachodnich. Jak do tego doszło i czym obecnie zajmuje się nasz rodak?

Mateusz pochodzi z Ostrzeszowa, małej miejscowości w województwie wielkopolskim. Od wczesnych lat interesował się siatkówką, nie miał jednak możliwości profesjonalnego trenowania w swoich rodzinnych stronach. Szansa ta pojawiła się dopiero na studiach, kiedy to dołączył do drużyny AZS Wrocław na AWF we Wrocławiu, a następnie do trzecioligowej drużyny z Bierutowa. Po otrzymaniu tytułu magistra wychowania fizycznego zdecydował się na przeprowadzkę do Islandii, a dokładnie do małej miejscowości Bolungarvík.

Mateusz Klóska/ fot. Angelika Klóska

„Od początku podpytywałem znajomych, czy w okolicy funkcjonują jakieś kluby siatkarskie i na szczęście okazało się, że w sąsiednim Isafjorður jest drużyna Vestri, która w tamtym czasie grała w pierwszej lidze. Zupełnie przypadkiem udało mi się trafić na ich trening, gdzie po rozmowie z trenerem Tihomirem Paunovskim zostałem przyjęty do drużyny”.

Udany sezon i awans do Mizuno, czyli islandzkiej ekstraklasy, rzucił więcej światła na młodego zawodnika.

„Menedżer klubu, Harpa Grimsdóttir, nominowała mnie do walki o tytuł Sportowca Roku. Siatkówka nie była jednak zbyt popularna, na mecze przychodzili w większości członkowie rodzin. Zmieniło się to jednak w kolejnym sezonie – mecze zyskały na popularności, a ja zostałem wybrany do »drużyny marzeń« przez związek piłki siatkowej BLI. Po raz kolejny nominowano mnie do konkursu na Sportowca Roku i tym razem udało się ten tytuł uzyskać.

To bardzo fajne wyróżnienie, szczególnie, że po raz pierwszy siatkówka zaistniała w tej okolicy i to właśnie siatkarzowi udało się otrzymać taką nagrodę. Niespodziewanie moje miasteczko również postanowiło właśnie mnie przyznać tę nagrodę i w taki sposób, pierwszy raz w historii, ta sama osoba otrzymała tytuł Sportowca Roku w dwóch sąsiadujących ze sobą miejscowościach. Opinie co do tej decyzji były mocno podzielone, ale i tak uważam, że było to ciekawe doświadczenie, ponieważ w Polsce takie tytuły są przyznawane jedynie na najwyższym szczeblu. Na pewno było to dla mnie ogromne wyróżnienie”.

Z powodów rodzinnych Mateusz wraz z żoną Angeliką zmuszony był do przeprowadzki do stolicy. Właśnie wtedy pojawiła się możliwość trenowania w drużynie HK. Zawodnik stanął również przed nowym wyzwaniem – na świat przyszła jego pierwsza córka, Adrianna.

„Drużyna HK przyjęła mnie na swoje treningi w dość ciężkim okresie w moim życiu, kiedy w dalszym ciągu oficjalnie byłem zawodnikiem klubu Vestri. Współpraca i treningi układały się na tyle dobrze, że nowy sezon rozpocząłem już w barwach HK. Jest to zdecydowanie najbardziej profesjonalna drużyna w której grałem do tej pory, świetnie zorganizowana i bardzo ze sobą zżyta. Trener Massimo Pistoia ciekawie przygotowuje drużynę, po każdym meczu analizujemy wspólnie nie tylko swoją grę, ale także przeciwnika, duży nacisk kładzie również na taktykę”.

fot. A&R Photos / www.facebook.com/AllaandRunarPhotos

Choć pandemia wymusiła zawieszenie treningów i meczów, statystyki pokazują powoli, które drużyny będą w tym sezonie rozdawać karty. Polacy na dobre rozgościli się na podium najlepszym zawodników po dwóch rozegranych seriach. W statystykach najlepiej punktujących zawodników Mateusz znalazł się na piątym miejscu, tuż za Jakubem Madejem z drużyny Hamar (miejsce 3). W kategorii asów serwisowych zawodnik uplasował się na miejscu czwartym, tuż za Piotrem Kempistym na miejscu drugim (Throttur V.) i przed Jakubem Madejem na miejscu piątym (Hamar). W statystyce najlepszego ataku Mateusz plasuje się na miejscu 3 z 56% skutecznością. Drużyna HK dwa ostatnie mecze wygrała bez utraty seta.

„Bardzo fajną sprawą w drużynie HK jest to, że po każdym meczu wybierany jest najlepiej grający zawodnik. Po ostatnim meczu z Alftanes chłopaki zadecydowali, że to właśnie ja byłem tym zawodnikiem. Osobiście czuję, że w końcu złapałem swój rytm i jestem coraz bardziej zadowolony z mojego pobytu w stolicy”.

fot. A&R Photos / www.facebook.com/AllaandRunarPhotos

Opublikowany w: