Bezrobocie mniejsze niż się spodziewano

1328

Dyrektor Urzędu Pracy, Unnur Sverrisdóttir, przyznała w rozmowie z mediami, że w tym miesiącu o zasiłek dla bezrobotnych wystąpiło mniej osób niż wcześniej oczekiwano. Przewidywano, że 1 sierpnia płatny okres wypowiedzenia zakończy 4000 dodatkowych osób i większość z nich będzie się ubiegać o świadczenia. Faktyczna ich liczba wyniosła około 3600.

Ogólnie rzecz biorąc, krajowa stopa bezrobocia w tym miesiącu jest podobna jak w lipcu i wynosi  około 7,4%. Dyrekcja Pracy wcześniej prognozowała stopę bezrobocia w sierpniu na 8 lub 9%.

W rozmowie z RÚV, Unnur powiedziała: „Zgłosiło się mniej osób, niż zakładaliśmy, więc początek tego miesiąca wygląda lepiej, niż się spodziewałam”.
Około 16 tysięcy osób otrzymało w lipcu pieniądze z programu pomocy od rządu i w tym miesiącu liczba ta była podobna.

Unnur mówi, że ma nadzieję, iż liczba bezrobotnych nie wzrosła, ponieważ ludzie znaleźli nową pracę lub wrócili na swoje stanowiska.
„Najwyraźniej to lato było w miarę udane, więc sporo osób zachowało swoją pracę na lato i jesień. Miejmy nadzieję, że niektórym udało się znaleźć nową pracę i tak dalej. Nie można tego powiedzieć na pewno, ale tak wynika z liczb. Na chwilę obecną sytuacja pozostaje bez zmian”.

W kwietniu i maju z powodu skróconych godzin pracy, o zasiłki w ramach dopłat od rządu ubiegało się 30 000 osób. Liczba ta znacznie się zmniejszyła, o około 3000–3500.

W czerwcu przetwarzanie wniosków okazało się znacznie utrudnione i trwało dłużej niż zwykle, ale Unnur twierdzi, że sytuacja w Urzędzie Pracy się poprawia dzięki większej liczbie pracowników oraz usprawnionym praktykom pracy. Unnur mówi, że prace nad ulepszeniami poszły dobrze, ale nie zostały jeszcze zakończone; choć ma nadzieję, że nastąpi to pod koniec tego miesiąca.

W normalnych okolicznościach rozpatrzenie wniosku zajmuje od sześciu do ośmiu tygodni, mówi Unnur. Dodając jednak, że czasami odbywa się to znacznie szybciej, jeśli wnioski są proste, a cała wymagana dokumentacja jest natychmiast dostępna.

Od wielu odbiorców świadczeń od rządu były wymagane dodatkowe dokumenty, co wydłużało pracę. Ludzie musieli oszacować swoje płace, ale kiedy porównano szacunki z wcześniejszymi danymi o zarobkach z urzędu skarbowego, było jasne, że niektórzy otrzymywali w ramach dopłat zbyt dużo lub zbyt mało pieniędzy.

mmn

Opublikowany w: