„happy end” u masażystki…

1053

 „Nie mogę już więcej!” – tak zaczyna się jeden z tematów na forum er.is, w którym kobieta opisuje swoje przeżycia z pracy.

„Jestem masażystką. Kocham moja pracę, jestem dobra w tym co robię i dzięki temu mogę pomagać osobom które mają problemy zdrowotne ale ostatnio co trzeci mężczyzna prosi mnie o „happy end” albo sugeruje że odpowiedni masaż w okolicach pachwiny byłby EXTRA!…”

„Nienawidzę tego nękania! Doświadczam to jako molestowanie seksualne. Profesjonalnie podchodzę do swojej pracy, ale jeśli jestem wielokrotnie proszona o usługi seksualne to jestem zmuszona z takiej pracy zrezygnować, zaprzestać masażu mężczyzn…”

„Czuję się dziwnie. Przez okres ostatnich 3 lat nie maiłam takich zdarzeń, jakiś kryzys? wszyscy myślą że masażystka dzisiaj oferuje usługi seksualne? …”