Islandczycy biorą za dużo tranu…

3586

Nowe badania pokazują, że codzienne, regularne spożywanie bardzo popularnego w Islandii tranu – Lysi, może być szkodliwe dla zdrowia. Jak informuje visir.is, dawki, które każdego dnia zaleca się spożywać mogą być za duże.

Wniosek taki został wyciągnięty podczas badań jakie prowadziła Guðrún Valgerður Skúladóttir, która badała wpływ kwasów tłuszczowych omega 3 na pacjentów z arytmią serca, którzy przebyli operację serca.

W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań związanych z tym, czy możliwe jest leczenie pacjentów chorych na arytmię przy użyciu kwasów Omega 3, które mają działanie przeciwzapalne.

Islandzki tran – lýsi, który jest olejem z wątroby dorsza i jest bogaty w kwasy tłuszczowe omega 3, był bardzo ważnym elementem diety Islandczyków od 1930 roku. Od tamtej pory jest on sprzedawany w wielu sklepach, zarówno w formie płynnej jak i w kapsułkach.
Zalecana dawka tranu to jedna łyżeczka – 5 ml dziennie dla dzieci i 2 łyżeczki – 10 ml dziennie dla dorosłych.

„To co zauważyliśmy podczas badań dowiodło, że osoby, które miały bardzo niskie stężenie kwasów tłuszczowych omega 3 we krwi oraz te osoby, które miały zbyt wysoki poziom tłuszczów były bardziej narażone na arytmię serca, niż osoby, które miały umiarkowaną ilość tych tłuszczów” mówiła Guðrún Valgerður.

„Nie sądzę abyśmy znali dokładną dawkę, jaką należy spożywać. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca aby na dobę zażywać około 300 – 500 miligramów tłuszczy omega 3. Jest to taka sama dawka, jaka obecnie znajduje się w kapsułkach Lýsi. Natomiast tran, który jest w płynie zaleca się brać w dawkach, które przekraczają te normy, czyli 1 łyżeczka dziennie co odpowiada 5 ml i zawiera ona około 800 miligramów kwasów Omega3.”

Badanie pokazuje, że sugerowana na opakowaniach tranu płynnego codzienna dawka dla osób dorosłych – 2 łyżeczki tranu, zawiera 1600 miligramów kwasów tłuszczowych omega 3 i jest to o ponad dwa razy więcej niż dawka jaką zaleca WHO. Za częste spożywanie tak dużych dawek tranu, może to być przyczyną zaburzeń rytmu serca, mówi Guðrún Valgerður.

Opublikowany w: