Kierowca autobusu wjechał w mur torfowy okalający skansen i uciekł

3286

Niezdarny kierowca autobusu poważnie uszkodził mur z torfu otaczający zabudowania w skansenie Glaumbær na północy Islandii. W wyniku zderzenia duża część muru się zawaliła, a kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

Muzeum dziedzictwa w Skagafjörður jest właścicielem skansenu Glaumbæra, pięknie odrestaurowanego XIX-wiecznego gospodarstwa z budynkami z torfu. Jest to jedna z najpopularniejszych atrakcji na wybrzeżu regionu Skagafjörður.

Miejsce to było zamieszkane od okresu pierwszego osadnictwa (900 n.e.). Budynki istniejące tam obecnie różnią się wiekiem. Najnowszy zbudowano w latach 1876–79, natomiast najstarsze – kuchnia, spiżarnia i centralna baðstofa (główne pomieszczenia mieszkalne domów z torfu) pochodzą z połowy XVIII wieku. Uważa się, że przejścia łączące poszczególne budynki są starsze o całe wieki.
Gospodarstwo to było zamieszkane do 1947 roku, kiedy to zostało uznane za obiekt chroniony.

Ucieczka z miejsca wypadku
Tradycyjny mur z torfu został zbudowany, aby oddzielić teren skansenu od parkingu. Muzeum udostępniło zdjęcia z miejsca zdarzenia na swoim profilu w serwisie Facebook z nieco sarkastycznym komentarzem, w którym ubolewa się nad faktem, że kierowca nie powiadomił pracowników o wypadku.

„Kierowcy autobusów bywają nieuważni, jak każdy człowiek, ale większość z nich to uczciwi ludzie. Jednak osoba, która wjechała w mur skansenu, oddaliła się i nikogo powiadomiła o zdarzeniu. Niektórzy naprawdę nie wiedzą, jak się zachować”.
Okoliczni mieszkańcy oraz odwiedzający byli zbulwersowani nieodpowiedzialnym i lekceważącym zachowaniem kierowcy.

NIGDY nie należy wchodzić na obiekty zbudowane z torfu
Kustoszka muzeum powiedziała w wywiadzie dla lokalnej gazety Morgunblaðið, że uszkodzenie muru było bez wątpienia wynikiem wypadku. Podkreśliła, że mur był nasiąknięty wodą po zimie i przez to bardziej podatny na uszkodzenia. Taką konstrukcję łatwo zniszczyć, szczególnie na wiosnę oraz jesienią, więc pod żadnym pozorem nie wolno wspinać się na takie mury lub wchodzić na budynki z torfu. To samo dotyczy konstrukcji kamiennych, takich jak zagrody dla owiec.

Muzeum skontaktowało się już z biurem turystycznym, które wynajęło autobus biorący udział w wypadku, żądając zwrotu części kosztów naprawy. „Konieczna będzie poważna naprawa, która wiąże się z dużymi kosztami”. Remont będzie kosztował co najmniej pół miliona koron (5000 USD/4100 EUR).

Tradycyjne domy z torfu
Domy te budowano z torfu, kamienia i drewna. Do budowy wewnętrznych ram budynków oraz jako okładziny wykorzystywano drewno dryfowe lub importowane, natomiast grube ściany wykonywano z kamienia i torfu, które układano w jodełkę.

Torfowe gospodarstwa składały się z wielu osobnych budynków połączonych wąskimi przejściami. Gospodarstwo Glaumbær składało się pierwotnie z 13 budynków, a każdy z nich służył do innych celów. Główne pomieszczenia mieszkalne nazywano baðstofa. Były to wspólne pokoje, w których mieszkańcy jedli posiłki, spali oraz gromadzili się, aby razem czytać książki lub świętować. Żywność była przechowywana i przygotowywana w spiżarni i kuchni. Pozostałe budynki i pomieszczenia służyły do przechowywania sprzętu gospodarskiego lub żywności. Mogły też służyć jako mieszkania dla dalszych członków rodziny, w tym osób starszych i innych mieszkańców farmy. Duże osady, takie jak Glaumbær, miały także pokoje gościnne i kuźnie.

Grupa GMT/Krzysztof Grabowski

Opublikowany w: