Lecieli nad wulkanem

443

Wczoraj wieczorem geolodzy, odbyli lot badawczy nad wulkanem. Zgodnie z informacjami podanymi przez geomorfologa z Uniwersytetu Islandzkiego Björnsa Oddssona, dym wydostający się z wnętrza wulkanu był biały i wyglądał niegroźnie, w chwili, kiedy nad nim lecieliśmy, ale po jakiejś chwili nastąpił bardzo silny wybuch i z krateru zaczął wydobywać się popiół i para. Po tym wybuchu wulkan uspokoił się na chwilę i po jakimś czasie ponownie się uaktywnił.
Björn Oddsson, powiedział, że teraz siła wulkanu jest znacznie mniejsza niż była w pierwszym dniu wybuchu i nie wyrzuca on już tak dużych ilości popiołu i pary. W kraterze wulkanu znajduje się woda, na północy od niego znajdują się dwa mniejsze kratery, z których również unoszą się chmury pary.
Obecnie to co wydostaje się  z wulkanu ma mały wpływ na otoczenie, ponieważ w stadium, w którym się on znajduje wyrzuca z siebie bardzo mało materiału piroklastycznego czyli pyłów i okruchów skalnych, dodał Björn.