Nazwał mnie „piekielnym obcokrajowcem“…

1131

Pasażerowie autobusu jadącego trasą Hamraborg – Kringlumýrarbraut, zostali w weekend świadkami niemiłego zdarzenia kiedy to jeden z pasażerów rzucił się na kierowcę.

„Atak doprowadził do naprawdę niebezpiecznej sytuacji,“ mówi Bessem Aref, kierowca. Pojazd poruszał się z dość duża szybkością kiedy doszło do ataku.

„Lewą rękę trzymałem na kierownicy a prawą starałem się go odpychać“ opisywał zdarzenie kierowca.

Powód? Gdy jeden z pasażerów nie mógł zapłacić opłaty za przejazd, Bessem powiedział, że w takim razie nie może skorzystać z usług autobusu, informuje visir.is.

„Powiedziałem, że muszę trzymać się zasad – wszyscy musza zapłacić tą samą opłatę,“ mówi Bessem. Usłyszawszy odpowiedz Bassema, jeden z pasażerów zezłościł się i zaczął go wyzywać.

„Nazwał mnie „piekielnym obcokrajowcem“ i zapytał dlaczego nie podwiozłem mężczyzny [który nie miał na bilet],“ mówi Bessen. „Wreszcie podszedł do mnie i zadał mi cios.“

To sprawiło, że pozostali pasażerowie się zlękli.

„Ludzie zaczęli na niego krzyczeć, apelując by przestał – niektórzy nagrali cale zdarzenie na telefonach komórkowych,“ mówi Bessem, któremu wreszcie udało się zatrzymać autobus przy centrum handlowym Kringlan i wyprowadzić agresywnego mężczyznę z autobusu.

„Jak już znalazł się na zewnątrz, nadal pokrzykiwał wytykając fakt ze jestem cudzoziemcem – chciał żebym wyszedł z autobusu bo chciał się ze mną bić,“ mówi Bessem, który swoją historią chce zwrócić uwagę na sytuację zawodową kierowców autobusów.

„Zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że coś takiego się wydarzy. Naszej pracy towarzyszy więc duży stres, szczególnie wieczorami. Jesteśmy zobowiązani przestrzegać zasad pracy ale zarazem nic nie możemy zrobić jak ktoś zacznie nam grozić,“ podsumowuje Bessem.

Opublikowany w: