Nie zmieniajmy kobiet, zmieńmy świat!

Tegoroczne hasło i idea protestów kobiet, przypadających na 24 października, koncentruje się nie tylko na nierównościach płacowych między...

3092

Tegoroczne hasło i idea protestów kobiet, przypadających na 24 października, koncentruje się nie tylko na nierównościach płacowych między kobietami a mężczyznami, ale również wobec przemocy seksualnej, której ofiarami są kobiety. Ruch #MeToo nabrał rozpędu w przeciągu ostatniego roku i dotyczy kobiet na całym świecie. Nie omija ani Islandek, ani Polek na emigracji.

Kalkulacje, których wynikiem jest godzina odejścia kobiet w Islandii od stanowisk pracy, czyli w tym roku 14:55, bazują na danych Islandzkiego Urzędu Statystycznego. Obliczenia procentowe pokazują, że płace kobiet są niższe o 26% niż dochody mężczyzn, biorąc pod uwagę 40-godzinny tydzień pracy.

Protest kobiet w Reykjaviku 2016 r / fot. Marta M. Niebieszczanska / INP

Nie jest to szczególnie wyższa matematyka. Przyjmując, że dzień pracy wynosi 8 godzin, czyli 480 minut, biorąc pod uwagę dane statystyczne, wynik wychodzi z (1-0,26) * 480 = 355, co daje 5 godzin i 55 minut. Zakładając, że praca trwa od 9 do 17, kobiety powinny faktycznie kończyć wykonywanie obowiązków zawodowych o godzinie 14:55. W przeciągu ostatnich 13 lat kobiety w Islandii zyskały tylko 47 minut. Kolejne łamigłówki matematyczne pokazują dramatyczny wynik. Przy obecnych tendencjach sensowność pracy przez 8 godzin będzie miała miejsce dopiero w 2047 roku!

fot. Marta M. Niebieszczanska / INP

Organizatorzy Kvennafrí 2018 skupili swoje siły również na tematach przemocy w pracy i molestowaniu seksualnym kobiet, które to obiegają od wielu miesięcy świat i łączy ludzi pod wspólnym mianownikiem #MeToo.

fot. Marta M. Niebieszczanska / INP

Wydaje się, że Polonii islandzkiej daleko do brania udziału w protestach, które jak wiele z Polek, czy Polaków, podsumowuje mówiąc „nas to nie dotyczy”, „nam to nic nie da”. Czy aby na pewno? Polskie protesty na Islandii dotyczące praw kobiet w Polsce odbiły się w kraju nad Wisłą mocnym echem. Czas by rosła w kobietach-emigrantkach nieustanna świadomość praw i możliwości. 24 października po raz kolejny Islandki przypomną o ważności swojego istnienia. Polki mogą, a nawet powinny, stanąć z nimi ramię w ramię. Szkoda, że kobiety wciąż muszą! Czas zmienić świat!

Więcej informacji znajdziecie na oficjalnej stronie kvennafri.is – TU i na stronie wydarzenia na FB – TU oraz na grupie zamkniętej Dziewuchy ISLANDIA.

Justyna ‘sajja’ Grosel

Opublikowany w: