Nielegalne polowania na pardwy

1265

Farmaceutka z Neskaupstaður Anna Margrét Sigurðardóttir, podczas spaceru ze swoim psem trafiła na sieci zastawione na pardwy. Tym samym odkryła ona, że ktoś nielegalnie na nie poluje.

- REKLAMA -

„Mój pies wszedł do sieci razem z pardwą. Sieć miała około 50 cm wysokości i prawie 20 metrów długości” powiedziała Anna Margrét Sigurðardóttir.

Do jej odkrycia doszło pod koniec listopada 2012 roku, kiedy to Anna Margrét jak zwykle udała się z psem na spacer do lasu. Podczas spaceru jej pies wszedł sieć, która była położona na ziemi i rozciągnięta pomiędzy drzewami. Według niej sieć była bardzo dobrze zabezpieczona i przywiązana do drzew.

- REKLAMA -

W rozmowie z dziennikarzem Morgunblaðið powiedziała, że kiedy była z psem na spacerze dzień wcześniej, to sieci nie było.

„Pardwa, która znajdowała się w środku sieci próbowała się z niej wydostać, ptak był ranny. Pies również wplątał się w sieć, dlatego zdjęłam ją” mówiła wstrząśnięta znaleziskiem Anna Margrét.

Na miejsce zdarzenia wezwano policję, która rozpoczęła prowadzić śledztwo w tej sprawie.

Naukowiec Ólafur Karl Nielsen, który prowadzi badania na temat ptaków potwierdził, że sieć nie była w żadnym wypadku rozciągnięta przez badaczy, którzy zajmują się znakowaniem ptaków. Dodał on również, że takie działania i polowania są nielegalne.

Opublikowany w: