Posłowie dyskutują o powrocie amerykańskiego wojska

3287

Europa znalazła się w centrum nowego wyścigu zbrojeń, a jedna ze stron konfliktu, USA, dba wyłącznie o swoje interesy – tak niektórzy islandzcy posłowie skomentowali fakt, że amerykańska marynarka chce odnowić hangar w Keflaviku, który będzie służył jako baza dla patroli lotnictwa.

Dyskusję rozpoczęła posłanka Ruchu Zieloni – Lewica Steinunn Þóra Árnadóttir. Jej zdaniem, błędne jest założenie, że odnowienie hangaru to tylko rutynowe działania marynarki wojennej.

Należy spojrzeć na tę sytuację w kontekście planowanego przez USA masowego uzbrojenia Europy – uważa posłanka. – USA, Rosja oraz Wielka Brytania pracują nad utworzeniem broni jądrowej, a kraje NATO chcą zbudować w Europie Wschodniej system obrony antyrakietowej wymierzony oczywiście w Rosję. Sytuacja w Europie jest napięta i rozpoczął się wyścig zbrojeń, Myślę, że musimy potraktować go bardzo poważnie.

Minister Spraw Zagranicznych Gunnar Bragi Sveinsson zgodził się ze stwierdzeniem, że należy regularnie dyskutować o bezpieczeństwie i obronie. Zauważył jednak, że odkąd wojsko amerykańskie opuściło kraj w 2006 roku, Islandia również jest zagrożona.

Zwiększyło się zagrożenie terrorystyczne, a cyber-ataki są coraz częstsze. W historii Europy na zawsze zapisze się zajęcie Krymu – pierwsze przesunięcie granic przez siły zbrojne od czasu zakończenia drugiej wojny światowej – wyjaśnił minister.

Poseł partii Jasna Przyszłość Róbert Marshall przypomniał parlamentarzystom o problemach z bezrobociem, jakie pojawiły się po odejściu amerykańskiego wojska. Powołał się też na znane porzekadło, że we współpracy militarnej nie ma wspólników, są tylko wspólne interesy.

Priorytetem Amerykanów nie jest ochrona islandzkich interesów – tłumaczył. – Chcą realizować przede wszystkim swoje cele, a nie cudze.

O problemie pisaliśmy w artykule: Islandia powinna mówić o pokoju.

Ilona Dobosz

Opublikowany w: