Samochody elektryczne zamiast autobusów?

2731

Podczas gdy miasto Reykjavík nadal planuje kontynuować prace nad Borgarlínan, proponowanym systemem Bus Rapid Transit (BRT) w obszarze stołecznym, jedna z grup przeciwników tego rozwiązania zaproponowała inne rozwiązanie – przekazanie samochodu elektrycznego każdemu pasażerowi transportu publicznego, który regularnie korzysta z autobusów.

Islandia ma jeden z najwyższych wskaźników liczby samochodów osobowych na mieszkańca na świecie – 717 samochodami na 1000 mieszkańców (stan na 2016 rok). Zatłoczenie ulic jest szczególnie widoczne w Reykjavíku, a rozwiązanie Borgarlínan miałoby zmniejszyć ruch samochodów przez oferowanie transportu, który jest szybki, czysty i zapewnia częste kursy.

Liczba właścicieli samochodów w Islandii wskazuje, że miłośników własnych pojazdów jest wielu, a wśród mieszkańców stolicy zdania na temat tego, czy chcą systemu BRT, czy też nie, są podzielone.

Członkowie specjalnej grupy o nazwie „Samgöngur fyrir alla” (Transport dla wszystkich) zaproponowali nowatorską kontrpropozycję – samochód elektryczny dla każdego regularnego pasażera autobusu. Twierdzą oni, że byłoby to zarówno czystsze, jak i tańsze rozwiązanie, niż budowa nowego systemu BRT.

Kjarninn zwrócił uwagę na wiele problemów związanych z tą propozycją.

Po pierwsze, jak zdefiniować „regularnego pasażera autobusu”? Według danych Strætó, stołecznego przewoźnika, w styczniu i lutym 2020 roku co najmniej dwie podróże autobusem w najbardziej aktywnych dniach odbyło około 17 500 osób. Jednak ankieta przeprowadzona przez firmę Zenter wykazała, że około 15,4% wszystkich mieszkańców stolicy twierdzi, że jeździ autobusem przynajmniej raz w tygodniu, co stanowi grupę około 35 000 osób.

Ponieważ najtańszy samochód elektryczny dostępny w sprzedaży w Islandii kosztuje 3,7 mln ISK, zakup 17 500 samochodów kosztowałby 52 mld ISK, a zakup 35 000 – 105 mld ISK. Dla porównania, szacowany koszt Borgarlínan w 2018 roku wyniósł 80 mld ISK.

Stawia się również pytanie, jak te wszystkie nowe samochody wpłynęłyby na istniejący ruch uliczny. Jeśli każdy samochód ma około czterech metrów długości, to ustawiając 17 500 samochodów jeden za drugim, z odstępem około dwóch metrów, zajmą one około 105 kilometrów. Gdyby było to 35 000 samochodów, będą się one ciągnąć przez 210 kilometrów.

Jednak ponieważ energia elektryczna w Islandii pochodzi ze źródeł geotermalnych i elektrowni wodnych, produkcja energii elektrycznej dla tych samochodów prawdopodobnie nie zwiększyłaby poziomu emisji. Pozostaje jednak kwestia litu, głównego składnika baterii samochodów elektrycznych. Branża wydobycia litu silnie zanieczyszcza środowisko, a samochody elektryczne już teraz wykorzystują około 60% światowego rynku baterii litowo-jonowych. Jednocześnie światowy popyt na lit wzrasta o około 9% każdego roku.

Propozycja w sprawie samochodów elektrycznych nie uwzględnia również innych czynników. Zakłada ona, że osoby, które jeżdżą autobusami, robią to, ponieważ nie stać ich na zakup samochodu. Jest jednak bardzo wiele osób, które nie mogą prowadzić samochodu z różnych powodów: niepełnosprawności, utraty prawa jazdy z powodu wcześniejszych wykroczeń drogowych, niezdolności do prowadzenia samochodu, kosztów uzyskania prawa jazdy, ubezpieczenia i utrzymania, a nawet zwykłego osobistego wyboru.

Dyskusje w tej sprawie trwają.

Opublikowany w: