„Spałem w Grindavíku i nie wiedziałem, że ktoś mnie szuka…”

4728

Właściciel jednego z samochodów pozostawionych przy drodze na miejsce erupcji okazał się być Niemcem, który przybył do Grindavíku i przespał tam zeszłą noc. Nie miał pojęcia, że ​​jest poszukiwany.

„Dałbym znać, gdybym wiedział, że drogi do miejsca erupcji zostały zamknięte. Ale nic o tym nie wiedziałem aż do dzisiejszego poranka” – powiedział dla telewizji RÚV.

Helikopter Straży Przybrzeżnej wykonał przelot nad tym obszarem, oprócz tego mężczyzna był poszukiwany przez ekipy ratownicze.

Wracając z miejsca erupcji, mężczyzna zdecydował się pójść pieszo do Grindavíku i tam znaleźć nocleg, zamiast wrócić dłuższą drogą na parking przy Błękitnej Lagunie.

Przynajmniej jedna zagadka się szczęśliwie wyjaśniła.

Opublikowany w: