Turyści naruszają prywatność

497

„Moja prywatność jest naruszona” powiedział Helgi Arndal Davídsson, mieszkający w  Hafnarfjördur, przy ulicy Vitastígur 12. Jak mówi jest on zmęczony ciągłym nachodzeniem, przez turystów, którzy przychodzą zwiedzać 110- letnią latarnię morską, stojącą na jego podwórku.
„Ludzie przychodzą o każdej porze dnia i nocy, aby oglądać latarnię. Budzę się rano, bo ludzie stoją przed oknami mojej sypialni z aparatami. Nie mogę nawet normalnie się wykąpać i chodzić po domu bez ubrania, bo turyści mogą się na mnie patrzyć.”
Skarżył się on jeszcze na to, że jego dziecko nie może swobodnie bawić się przed domem, z powodu ciągłych wizyt obcych ludzi, którzy zaczęli kraść różne rzeczy z ich ogrodu.
Latarnia jest otoczona z każdej strony przez prywatne domy.  Helgi Arndal Davídsson, powiedział, że rozmawiał na ten temat z władzami miasta i portu ale nikt nie chce mu pomóc. Jak twierdzi władze miasta i wszystkie agencje turystyczne coraz bardziej reklamują latarnię i zachęcają do jej zwiedzania.
Jak sugeruje Helgi najlepszym rozwiązaniem było by usunięcie latarni z jego podwórka i ustawienie jej gdzieś w centrum miasta, gdzieś gdzie są muzea i ludzie mogli by do woli chodzić tam nie przeszkadzając nikomu.
Jeżeli władze miasta nie zabiorą tej latarni, zażądam aby postawili ogrodzenie po miedzy moim ogrodem a latarnią, powiedział Helgi.

Burmistrz Hafnarfiorður, Guðmundur Rúnar Árnason, powiedział dziś, że władze miasta starają się utworzyć specjalnie wytyczoną trasę do zwiedzania latarni, gdyż nie chce aby w przyszłości były podobne kłopoty z mieszkańcami.
Burmistrz powiedział, że dopilnuje tego aby była ona odpowiednio odgrodzona od prywatnych posesji. Przeniesienie latarni morskiej w inne miejsce nie jest możliwe, gdyż straci ona wtedy na wartości a jest częścią wizerunku miasta. Latarnia została wybudowana w 1900 roku a od 1979 roku jest nieużywana i stanowi atrakcję turystyczną.
Helgi Arndal Davídsson spotkał się z burmistrzem  Hafnarfiorður, w celu omówienia planów stworzenia specjalnego szlaku prowadzącego do latarni. Sprawę tę poruszono podczas wczorajszego posiedzenia rady miasta.
Burmistrz powiedział, że rozumie sytuację w jakiej znalazł się Helgi, i że zrobi wszystko co jest możliwe aby poprawić jego sytuację.