“Zielony” interes kwitnie…

903

Islandzka firma ogrodnicza Lambhagi, zajmująca się m.in. hodowlą szpinaku, którego produkcja obecnie wynosi miesięcznie około 1, 5 tony radzi sobie bardzo dobrze, dlatego też właściciele mają w planie rozwinięcie i ulepszenie upraw.

Założyciel Lambhagi, Hafberg Þórisson od samego początku eksperymentował z wieloma różnymi gatunkami szpinaku i obecnie skupia się na tym, który daje mu możliwość dobrych zbiorów.

“Uprawa szpinaku w Islandii jest trudna i bardziej czasochłonna niż w innych cieplejszych krajach. Uprawy wewnątrz, w szklarni są mniej wydajne, niż te, które są na zewnątrz” powiedział Hafberg.

W związku z tym, że na rynku jest bardzo duży popyt na szpinak, Hafberg zamierza sprawdzić i wypróbować inne strategie związane z uprawą tej rośliny. Jak informuje mbl.is, import szpinaku jest bardzo duży i rocznie wynosi około 18 ton.

Opublikowany w: