Android vs iPhone

676

Wprowadzenie systemu Google Android wyglądało początkowo na nieudaną próbę nawiązania rywalizacji z Apple i doskonałym iOS. Obecnie fanów Androida przybywa i zdaje się, że iPhone zaczyna tracić swą wyjątkowość. Dlaczego tak się dzieje? W trzecim kwartale tego roku sprzedaż smartfonów z systemem Android na terenie Stanów Zjednoczonych była większa niż iPhonów. Odpowiednie dane przygotowała firma analityczna NPD Group, informując że w przypadku Google wynik wynosi 44 proc. udziału rynkowego, podczas gdy Apple zagarnęło tylko (i aż) 23 proc. Na ostatnim miejscu gościła korporacja RIM, która oferuje typowo biznesowe telefony BlackBerry. Jej udział wyniósł 22 proc. Globalnie Android też ma lepszą pozycję, ponieważ jego udziały rynkowe wynoszą 25 proc., natomiast koncern z Cupertino ma 17 proc. (wg. badań Canalys). Co sprawiło, że Android stał się popularniejszy od iPhone’a? Przede wszystkim telefony, jakie były oferowane wraz z tym oprogramowaniem. Dla przykładu, świetny smartfon Motorola Droid ma Androida, nie wspominając już o kilku znakomitych modelach marki HTC. Większość użytkowników ciągle kupuje bardziej telefon niż oprogramowanie, kierując się możliwościami samego urządzenia. Właśnie dlatego ostatnio uważa się, że iPhone traci swój błysk. Producentom smartfonów udało się już dobrnąć do odpowiedniego poziomu i wprowadzają telefony wysokiej jakości, które godnie rywalizują z dumą Apple. Android i stojąca za tą platformą gigantyczna korporacja Google to jednak tylko jeden z rywali Apple. Firma Steve’a Jobsa musi przecież konkurować jeszcze z Microsoftem, a przynajmniej ze strategią tej firmy. Okazuje się, że to Google jest większym rywalem, jednak nie stoją za nim przede wszystkim miliardy dolarów, lecz lepsze podejście do klienta, które – co ciekawe – zainspirowane jest poczynaniami Microsoftu. Wyszukiwarkowy gigant wzoruje się na podejściu Microsoftu w przypadku systemów operacyjnych. Kiedy Apple upierało się, żeby Mac OS był instalowany i uruchamiany wyłącznie na komputerach z jabłkiem w logo, Microsoft wykazał się elastycznością. Systemy Windows mogły być instalowane na komputerach różnych firm, musiały tylko spełniać minimalne wymagania sprzętowe. Obecnie można łatwo stwierdzić, czyje podejście było bardziej opłacalne – Windows stał się wszechobecny, Mac OS podbija przede wszystkim serca Amerykanów. W Islandii “jabłko” jest także bardziej popularne niż w Polsce.. Na szczęście ta tendencja się zmienia :)