Będę mieszkać w..

726

Kobiety znów wypisują przedziwne statusy na Facebooku. Rozumieją je tylko wtajemniczeni, niewtajemniczeni zastanawiają się np. dlaczego Kasia będzie mieszkać 6 miesięcy we Francji. Część użytkowników FB uważa te statusy za durne, irytujące, inni temat podchwycili i chwalą się gdzie będą mieszkać. O co w tym wszystkim chodzi? Już tłumaczę. 
Podobnie jak w ubiegłym roku, jest to kolejna odsłona kampanii społecznej dotyczącej walki z rakiem piersi. W poprzedniej kampanii Panie wypisywały swój rozmiar buta, oraz czas, jaki zajmuje im zrobienie fryzury/uczesanie się, (zobacz – 45 cm, 2 sekundy..). Obecnie chodzi o dzień i miesiąc urodzenia, gdzie miasto lub państwo, jest zaszyfrowanym miesiącem, a liczba miesięcy które Panie będą mieszkać w danym mieście lub państwie, jest po prostu dniem urodzin. Wszystko to według schematu:

Chile – styczeń, 
Londyn – luty 
Miami – marzec 
Dominikana – kwiecień 
Francja – maj 
St. Petersburg – czerwiec 
Austria – lipiec 
Niemcy – sierpień 
Holandia – wrzesień 
Amsterdam – październik 
Las Vegas – listopad 
Kolumbia – grudzień 

Poprzednia odsłona tej jakże ważnej kampanii społecznej została cieplej przyjęta niż obecna, nawet przez Panie, a osoby które jak najbardziej utożsamiają się z akcją, lecz nie do końca podoba im się obecna jej forma, wklejają na swój profil – tę oto grafikę. Czyż nie dobitniej?. Niektórzy sądzą nawet że skuteczniej. Czy w sposób taki, czy taki, kampanię trzeba wspierać, bo w zamian możemy otrzymać coś dużo bardziej ważniejszego – życie ukochanej osoby.