iPremiera – spektaklu odsłona piąta

838

Tekst ten jest nie tyle informacją prasową, co mało śmiesznym mini felietonem, dlatego że jest absolutnie nie obiektywny, stronniczy, czarno biały, a dotyczy on najnowszego modelu iPhona oznaczonego cyferką 5, nad wyrost jak się okazuje. Jeżeli ktoś poczuje się urażony że bezczelnie obraziłem kawałek szkła, elektroniki i aluminium to przepraszam, i niech upadnie i roztrzaska się mój nie-iPhone jeżeli taka wasza wola.

Umarł król, nie(…) żyje król.

Bardzo długo kazano nam czekać na nowego iPhona piątej i pół generacji, gdyż od premiery bardzo udanej czwórki, dopieszczonej przez Jobsa minęły 2 lata. Po drodze był oczywiście model 4S, ale gdyby nasłać na niego sanepid, okazał by się odgrzanym, doprawionym kotletem, odświeżoną paróweczką z Constaru. Tłumaczono wtedy, że 4S to tylko preludium tego co nas czeka w przyszłości, i że nowy nowy nowy iPhone 5 będzie takim wypasem, że nawet najwięksi apple-sceptycy posprzedają swoje nerki by go zdobyć, a elastycznym ekranem będzie można wykopać grób konkurencji, ba! bez żadnej rysy na wyświetlaczu dokopać się nawet do Chin, jak miało to miejsce na bajkach Disneya.
Dziś w nocy miałem sen jak Martin Luther King, konferencja Tima kucharza wyglądała w nim tak:
Cześć, Jestem Tim Cook, zaraz wam pokażę cudo, najwspanialszy smartfon na świecie, najnowocześniejszy, genialny i idealny. Wzięliśmy zdjęcie poprzedniego iPhone’a, w Photoshopie w wersji na Mac OS X użyliśmy opcji przekształć swobodnie, trochę go rozciągnęliśmy i projekt wysłaliśmy do Chin gdzie zrobili to nam za pół darmo studenci na przymusowych praktykach. Mało tego, zmieniliśmy w końcu 1 GHz dwurdzeniowy procesor A5 na.. uwaga.. dwurdzeniowy enigmatyczny procesor A6 (pauza, aplauz) który to, wyprodukowali dla nas nasi przyjaciele z firmy Samsung. Może ich smartfony mają juz 4 rdzenie, ale ne są takie cool. Zmniejszyliśmy także gniazdo ładowarki, nie przypomina ono już wtyczki do drukarki igłowej z lat 90tych, wielkością jest raczej podobne do wejścia mini USB które jest światowym standardem, tyle że nasze jest milion razy fajniejsze, fajniejsze nawet niż to bezprzewodowe ładowanie w tych fińskich podróbkach. Także wszystkie wasze akcesoria, gniazda w systemach stereo dedykowane dla iPhonów, ładowarki itp., do nowego nowego nowego iPhona nie pasują, możecie je wywalić do kosza, lub kupić od nas super oryginalną przejściówkę za jedyne xxx dolarów. Nad słuchawkami pracowaliśmy 3 lata, i zamierzamy podać do sądu twórców Gwiezdnych wojen, za to że ich gwiazda śmierci wygląda identycznie jak nasz produkt. Wiem że go kupicie! Sprawdzajcie na nim godzinę w pierwszych 30 sekundach rozmowy z każda osobą, a na pewno nie umknie niczyjej uwadze że macie nowego nowego nowego iPhone’a, co najwyżej pomyślą że tylko nowego nowego S. Wtedy mu wytłumaczcie jak bardzo się mylą.
I jeszcze jedno.. przed państwem Steve Jobs! 

Opublikowany w: