Kilkaset słów o audiobookach

553

W przeciągu ostatniej dekady nasze podejście do czytania książek diametralnie się zmieniło. Nowe technologie rozwijają się w każdej sekundzie, my coraz bardziej zabiegani, zapracowani mamy coraz mniej czasu by zasiąść wieczorem przy nowej książce i całkowicie oddać się lekturze. I właśnie te nowe technologie, tak jak np. kiedyś przeglądanie internetu, tylko za pomocą komputera a obecnie za pomocą tabletów i smartfonów, przychodzą nam z pomocą w „połykaniu” nowych książkowych tytułów dwojako, w postaci e-booków i audiobooków. Dziś chciałbym was zarazić jedną z tych dwóch form, nie e-bookami – tekstem elektronicznym, choć o tym także niebawem, a drugim cyfrowym rozwiązaniem, czyli audiobookami. Audiobook to nic innego jak książka czytana przez lektora, choć do audiobooków możemy także zaliczyć słuchowiska. Pierwsze polskie nagrania np. wierszy Adama Mickiewicza pochodziły z lat 30tych ubiegłego wieku.

Jednak dopiero w latach 70-tych ubiegłego stulecia, za sprawą płyt winylowych, książka czytana, a raczej słuchowiska zaczęły być ogólnodostępne dla wszystkich, i były to przeważnie bajki dla dzieci oraz wiersze. Zapewne część z naszych czytelników to pamięta, ba, niektórzy takie winyle jeszcze posiadają, zakurzone gdzieś w szafie lub piwnicy. W latach 90tych Biblioteka Polskiego Związku Niewidomych także przygotowywała „audiobooki”, przeważnie lektury i literaturę piękną, często czytane przez amatorów, wszystko na na kasetach magnetofonowych, gdzie główną grupą docelową byli niewidomi. Bywało że jakość nagrań i stan wypożyczanych kaset były fatalnej jakości a sam lektor zniechęcał już po kilku minutach czytania do dalszego odsłuchu. Audiobooki z którymi mamy teraz do czynienia mają niewiele wspólnego z tamtymi z kaset magnetofonowych, prócz głównej funkcji i przekazu. Zdecydowanie poprawiona jakość, cyfrowa forma wydania w formie CD lub MP3, a także profesjonalni lektorzy, którzy potrafią zarazić swoim głosem oraz dykcją, nas słuchaczy, od pierwszych minut. Sam dobór tytułów książki mówionej, to już nie tylko lektury i bajki, to także bestsellery książkowe i dawna klasyka. Zdarzają się w sieci do pobrania, warte pożałowania, wersje czytane przez amatorów, lub nawet przez syntezator mowy np. IVONA, ale są także perełki, audiobookowe superprodukcje jak np. „Narrenturm” Andrzeja Sapkowskiego, w którego nagraniu wzięło udział 112 aktorów i lektorów np. Anna Dereszowska, Artur Barciś, Marian Opania, czy choćby rewelacyjny Krzysztof Gosztyła jako narrator. Ten ostatni zdobył mój szacunek jako lektor trylogii Millenium, bestsellera, nieżyjącego już niestety, Stiega Larssona pod tytułami: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, Dziewczyna, która igrała z ogniem oraz Zamek z piasku, który runął. Jestem po odsłuchaniu pierwszego tomu, i powiem wam że wciąga jak najlepszy film. Gosztyła doskonale akcentuje, wyraża emocje, buduje klimat, aż chce się słuchać. A słucham w pracy, gdyż mam taką możliwość, i znacznie umila mi to czas, można słuchać także podczas joggingu, gdy aż chce się biec dalej by wysłuchać jak najwięcej, podczas ćwiczeń na siłowni, ogólnie podczas uprawiania sportu, odpoczynku czy prac wykonywanych w domu. Niestety, ceny audiobooków nie są małe i nie są jeszcze zbyt konkurencyjne w porównaniu do książkowych wydań. Pierwszy Tom Millenium (czas trwania ponad 21 godzin) kosztuje około 35 zł na stronie audioteka.pl, jednej z najpopularniejszych stron z audiobookami. To w sumie tyle co płyta audio np. polskiego wykonawcy. Są także alternatywne i tańsze sposoby kupowania audiobooków, np. na smartfony, przez App Store czy Android Market, choć wybór już nie jest tak bogaty.  Co zaradniejsi poradzą sobie jeszcze inaczej. Audiobooki z roku na rok tanieją, i sprzedają się coraz lepiej, zdobywając coraz większa liczbę zwolenników. Audiobooków czy e-booków nie można traktować jako gorszej czy wygodniejszej formy czytania książek, to po prostu ewolucja, choć i tak każdy z nas wybierze dla siebie to co najbardziej mu odpowiada, czy to papierowa książka, czy cyfrowa jej wersja.

Poniżej wywiad Krzysztofa Gosztyła dla portalu Audioteka, sam wywiad, i sposób wypowiedzi Pana Krzysztofa oddaje klimat w jakim potrafi wręcz zahipnotyzować słuchacza.