Nadchodzi pogromca wszystkich tabletów

552

Jak to się mówi, przyznam się bez bicia, że z niecierpliwością czekam na dzień 9 listopada. Co to za data? To po prostu dzień premiery tabletu Asusa-Transformer Prime. Dlaczego jest on tak wyjątkowy? Bo jak przystało na Transformera w ciągu kilku sekund tablet możemy zamienić w netbooka, i to rozwiązanie, jakże genialne w swojej prostocie, jest odpowiedzialne za niezmierną popularność jego starszego brata, Asusa Eee Pad Transformer. Wystarczy dokupić jedynie stację dokującą, spełniająca rolę klawiatury.

9 listopada Transformer Prime będzie najpotężniejszym tabletem na rynku, i nie mówię tu o gabarytach, mówię o platformie Nvidia Tegra 3 Kal – El (od kryptońskiego imienia Supermena) czyli 4 rdzeniowy procesor w układzie ARM Cortex A9, do spółki z 12 rdzeniowym układem graficznym. Napisałem iż Prime będzie posiadał 4 rdzeniowy procesor, oficjalne 4 rdzenie pracujące w częstotliwości 1,5 GHz posiadają piąty (dodatkowy) rdzeń odpowiadający za np. odtwarzanie muzyki, komunikator, podtrzymywanie trybu gotowości itp., czyli po prostu pomocnik. O pozostałych parametrach wiemy jedynie tyle, ile na konferencji AsiaD zdradził przewodniczący zarządu firmy Asus – Jonney Shih. Prócz tego iż Prime będzie posiadał serce Supermena w postaci Tegry 3, wiemy także iż tablet będzie miał 8,3 mm grubości, ekran o rozdzielczości 10 cali, baterię na której będzie mógł pracować około 14 godzin, złącze mini-HDMI, czytnik kart pamięci micro-SD, WiFi i Bluetooth. Pewnym jest także że będzie pracował w systemie Android, czy od pierwszych dni premiery na najnowszym Androidzie 4.0 ICS, czy dopiero później otrzyma aktualizację, o tym przekonamy się 9 listopada. Cena w Stanach, to około 500 dolarów, bez stacji dokującej, biorąc pod uwagę ceny sprzętu w Islandii, może to być nawet 2 razy drożej. Choć jestem przekonany że i tak warto. Produkt ten wskakuje na moją listę gadżetów roku 2011.
Więc jeszcze raz, jak to się mówi, przyznam się bez bicia, że z niecierpliwością czekam na dzień, w którym go zakupię.

Opublikowany w: