Za czym tęskni Polka na Islandii?

2199

Świąteczny wywiad z Panią Magdaleną Przewłocką, która jest nauczycielką z miejscowości Hella.

Magdalena Przewłocka z córką przy stole wigilijnym

Informacje: Boże Narodzenie to święta, które Polacy spędzają wspólnie z rodzinami. Jak jest w Pani przypadku?

Magdalena Przewłocka : Moją rodzina na Islandii jest mój mąż i córka, więc zawsze spędzamy Boże Narodzenie razem, w gronie naszej małej rodzinki, czasami również przyjaciół. Są to święta bardzo spokojne, ale radosne, pełne polskiej tradycji, prezentów i radości. Niedługo nasza rodzina się powiększy, więc tegoroczne święta nie będą już tak spokojne, ale na pewno bardziej wesołe.

Jeśli święta spędza Pani na Islandii, to jak próbuje Pani osadzić w nich cząstkę typowo polskiego Bożego Narodzenia? Jak wygląda Wigilia Polki na Islandii?Czy jest Pani wierna polskim makowcom, kutii i innym tradycyjnym potrawom?

Zawsze staram się zachować nasze tradycje świąteczne, które chcę przekazać swoim dzieciom. Na naszym stole jest 12 potraw, w tym pieczony domowy chleb, pierogi z grzybami i kapustą, śledzie i inne tradycyjne dla naszych rodzin potrawy. Karpia zastępujemy inną, dostępną tu rybą. Nie zapominamy też o dodatkowym talerzyku dla niespodziewanego gościa i sianku pod obrusem. Zawsze rozpoczynamy kolację wigilijną od czytania Biblii i modlitwy. Po kolacji są prezenty. Na koniec staramy się dojechać na Pasterkę. Nie wyobrażam sobie innego sposobu na spędzenie Bożego Narodzenia, bez względu na to, czy jestem w Polsce, czy na Islandii.

Co w islandzkiej tradycji świątecznej zainteresowało Panią najbardziej? Co jest najciekawsze, albo najbardziej szokujące dla Polaków?

13 mikołajów i ich matka Grýla, która zjada niegrzeczne dzieci jest z pewnością niezwykłą i niepowtarzalną tradycją na Islandii. Dzieci za „niegrzeczność” dostają do świątecznego buta ziemniaka, a gdy są grzeczne zabawkę lub słodycze. Jest to zupełnie inne podejście do świąt. My przygotowujemy się raczej duchowo, stąd mamy czas adwentu. Islandczycy zaczynają obchodzić Boże Narodzenie na 13 dni przed, właśnie za sprawą 13 mikołajów.
Drugą islandzką tradycją, która zawsze robi na mnie wrażenie jest zapalanie świec w cztery adwentowe niedziele i śpiewanie przy tym specjalnej piosenki. Robi się to w szkołach, przedszkolach i domach, to tworzy niesamowity nastrój. Co niedzielę zapala się o jedną świecę więcej i śpiewa o jedną zwrotkę piosenki więcej. Każda z tych zwrotek opisuje znaczenie tych świec. Jest to bardzo piękna tradycja.

Pracuje Pani jako nauczycielka, a więc mniemam, że ma Pani stały kontakt z innymi Polakami mieszkającymi na Islandii. Jakie jest ich podejście do świąt na wyspie? Czy na ten czas wracają do ojczyzny, czy zostają na wyspie?

Myślę, że każdy Polak najchętniej spędzałby święta w Polsce, czyli tam gdzie jest cała rodzina. Wielu Polaków na Islandii ma najbliższą rodzinę tu, na miejscu i wtedy nie jest dla nich priorytetem wyjechać na święta do Polski. Ci, którzy nie mają tego szczęścia starają się stworzyć nastrój i atmosferę polskich świąt na Islandii, jednak tęsknią za świętami w Polsce, wśród licznej rodziny, świątecznego gwaru i smaku potraw mamy. Tak właśnie jest ze mną. Myślę, że nie da się uniknąć tęsknoty za domem i rodziną w tych dniach, ale są to święta radosne, więc trzeba się cieszyć tym, co się ma.
Polacy mieszkający w Hvolsvöllur organizują polską Wigilię, na którą może przyjść każdy, żeby zobaczyć jak Polacy obchodzą Boże Narodzenie. Są wszystkie wigilijne i świąteczne potrawy, polskie Kolendy, mikołaj z prezentami dla dzieci i wspaniała świąteczna atmosfera. Rok temu miałam przyjemność wzięcia udziału w organizacji takiej Wigilii i myślę, że jest to namiastka tego, do czego tęsknią Polacy na Islandii w Boże Narodzenie. Jest to też dowód na to, że w każdym miejscu na  świecie Polacy potrafią i chcą wprowadzać tradycję i odrobinę polskości do swojego życia.

Za czym tęskni Polka na Islandii?

Nie wiem, czy każda Polka, ale na pewno ja, tęsknię za prawdziwym, polskim chlebem, polskimi owocami i warzywami, które można dostać tylko latem Polsce. Szczególnie brakuje mi polskiego teatru, który bardzo sobie cenię. Jednak najbardziej tęsknię za ludźmi – rodziną i przyjaciółmi oraz miejscami w Polsce, z którymi łącza się nasze wspomnienia. To, co w tych miejscach przeżyłam, ludzie, z którymi byłam i atmosfera tych chwil, która się już nie powtórzy sprawia, że często wracam do tych wspomnień.

Dziękujemy Pani za wywiad i życzymy rodzinnych oraz wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

 

Wywiad przeprowadziła Adriana Bednarczyk

Opublikowany w: