Niespodziewane parkowanie w Jökulsárlón

Wczoraj wieczorem zagraniczni turyści odwiedzający lagunę lodowcową Jökulsárlón byli świadkami tego jak samochód osobowy wjechał do jeziora pełnego...

8717

Wczoraj wieczorem zagraniczni turyści odwiedzający lagunę lodowcową Jökulsárlón byli świadkami tego jak samochód osobowy wjechał do jeziora pełnego gór lodowych.

Całe zajście widział także przewodnik turystyczny Jónas Jónasson, który przyjechał z grupą turystów do Jökulsárlón.
To był piękny wieczór… kiedy nagle usłyszałem jadący z dużą prędkością samochód. Chwilę później auto wpadło do jeziora – opowiadał Jónas Jónasson.

REKLAMA

Samochód wpadł do wody i zaczął się na niej unosić. Zaskoczeni, zebrani przy lagunie turyści zaczęli rozglądać się nerwowo czy to przypadkiem nie ich samochód wjechał właśnie do jeziora. Na szczęście w samochodzie nie było nikogo.

fot. Jónas Jónasson
fot. Jónas Jónasson

Przez pewien czas samochód poruszał się w górę i w dół na powierzchni wody, po czym zatonął.

Kierowca samochodu oświadczył, że jest pewien, że przed wyjściem z auta zaciągną ręczny hamulec i że samochód stał zaparkowany przez jakiś czas zanim nagle ruszył.

Jónas Jónasson dodał, że podobne zdarzenia miały juz miejsce i żartował, że w samochodzie był ´duch´, który chciał zażartować. Dodał też, że coś podobnego zdarzyło się dwa razy w czasie ostatnich dziesięciu lat.

mbl.is/m.m.n.

Opublikowany w: