Herbarium wyspy – część I – Drzewa liściaste

1261

Słowo „herbarium” pochodzi z łaciny i oznacza zielnik (katalog z roślinami) lub miejsce, w którym znajdują się wybrane gatunki botaniczne. Herbarium to zbiory uporządkowane. Składają się na nie rysunki i opisy wybranych okazów. Oprócz rysunków można znaleźć w herbarium także zasuszone rośliny. Staranne studium z natury, jakim jest herbarium, ma swoją długą tradycję.

„Herbarium wyspy” to pewna konwencja. Zbiór „kart” z zielnika. Historia niezbyt licznych gatunków roślin występujących na Islandii. Ten raczej skromny zbiór islandzkiej flory charakteryzuje się wyjątkową determinacją, aby przetrwać w najmniej sprzyjających warunkach.

Na scenie żywych organizmów każdy pojedynczy okaz ma swoją łacińską nazwę. To uniwersalny język ogrodników i botaników znany na całym świecie, który pozwala na dokładną identyfikację gatunku.
W zależności od miejsca występowania ten sam okaz może wykazywać inne cechy. Pod wpływem warunków atmosferycznych zmienia się pokrój zewnętrzny rośliny, jej cechy charakterystyczne. Zobaczymy to na przykładzie brzozy omszonej czy brzozy karłowatej.

Rośliny, które przetrwały na Islandii, zdołały przystosować się do trudnych warunków. Jednym z poważnie utrudniających życie czynników jest nieustanny, niezwykle silny, lodowaty wiatr. Ten, kto przeżył nagłe uderzenie islandzkiego wiatru, dobrze wie, o czym mowa. Wiatr uderzający z ogromną siłą może na chwilę odebrać mowę.

Kolejnym czynnikiem, który ma znaczny wpływ na wegetację roślin, są długie polarne dni i jeszcze dłuższe polarne noce. Zmienia się dynamika wzrostu roślin, które muszą radzić sobie z niemal całkowitym brakiem światła w ciągu kilku miesięcy.

Wiele z tych niespotykanych gdzie indziej czynników na wyspie „lodu i ognia” ma ogromny wpływ na charakter flory islandzkiej.

O tym i o innych ciekawych zjawiskach bardzo chętnie opowiem przy okazji nowego cyklu „Herbarium wyspy”.

Przedziwny, wielobarwny obraz życia flory na Ziemi domaga się pilnej uwagi. Nie tylko chłodnej, naukowej analizy. Domaga się czułego przyjęcia do wielkiej, przedziwnej rodziny wszystkich istot mających swój dom na Ziemi.

Część I
Drzewa liściaste

Brzoza

Brzoza jest znana ze swoich leczniczych właściwości. Na Islandii można rozróżnić trzy rodzaje brzozy. Jednym z nich jest występująca także w Polsce brzoza omszona Betula pubescens Ehrh. Brzoza omszona to drzewo liściaste o charakterystycznej białej korze. O wyjątkowych właściwościach tego drzewa napiszę więcej, bo jest o czym pisać. Dodam także bardzo prosty przepis na sok. Przepisy do wykorzystania w Waszej kuchni znajdziecie pod każdym nowym wpisem.

Tymczasem trochę historii. Na Islandii Betula pubescens Ehrh to gatunek borealny, występujący także na Grenlandii. Drzewo przetrwało wiele epok, zlodowacenia i wpływ czynnika ludzkiego. Brzozę omszoną zastali pierwsi osadnicy około 1000 lat temu. Intensywna eksploatacja drzew pod budowę domów i łodzi przyczyniła się do znacznego uszczuplenia zasobów leśnych. Dzisiaj trwa intensywna akcja zalesiania na Islandii. Więcej o zalesianiu przeczytasz tutaj.

Przebywając na Islandii, zaobserwowałam inny wygląd rodzimego gatunku. Na taki pokrój brzozy wpłynął surowy klimat wyspy, lodowate wiatry i trudna do uprawy ziemia. W Polsce brzozowy zagajnik składa się z wysokich drzew sięgających nawet do 25 metrów wysokości. Na Islandii brzozy są niewielkie, a gęste zagajniki raczej rzadko spotykane. Chociaż brzozy na wyspie są małe, ich pnie wyglądają wyjątkowo muskularnie. Często spotyka się tutaj drzewa o skręconym pniu i grubych korzeniach.

Brzoza na Islandii rozgałęzia się zdecydowanie na boki, ograniczając przy tym przyrost wzwyż. To strategia na przetrwanie przy silnych, zimnych wiatrach. Widziałam drzewa bardzo mocno poskręcane przez wiatr. Miały zupełnie nowy wygląd. Ogromne wrażenie robią sylwetki wygiętych w pokłonie drzew. Wyglądają jakby brały udział w tajemniczym obrządku. U stóp góry Esja rośnie szpaler drzew zgiętych w ten osobliwy sposób.

Wszystkie pochylają się w jednym kierunku. W tej pozycji pozostają także w czasie bezwietrznej pogody. Taki widok pozostawia w człowieku ślad. Przyroda rządzi się tutaj innymi prawami.

Przyrost roczny brzozy na Islandii jest stosunkowo niewielki. Drzewa rosną wolniej, są przy tym bardzo mocno zakorzenione w ziemi.

Oprócz brzozy omszonej na Islandii występuje jeszcze brzoza karłowata Betula nana. Jest to gatunek krzewu liściastego z rodziny brzozowatych, przynależący do flory półkuli północnej i wchodzący w ścisłe relacje z innymi gatunkami. Często spotykane są hybrydy, czyli połączenia dwóch gatunków: nana i pubescens. To kolejny czynnik mający wpływ na wygląd tego drzewa. Z bliskiego związku dwóch gatunków brzozy rodzą się okazy w nietypowym kolorze. Kora z charakterystycznym rysunkiem ciemnych kresek nie jest biała, ale lekko czerwona lub brunatna. Brzozy hybrydowe są niskie, mają zwarty pokrój i muskularne pnie. Na Islandii najmniej liczna jest brzoza brodawkowata (Betula pendula Roth, syn. Betula verrucosa Ehrh.), jednak nie jest to gatunek rodzimy. Odmiana z białą korą i strzelistą sylwetką jest drzewem popularnym w Europie Wschodniej, między innymi w Polsce.

Właściwości lecznicze brzozy są znane. Sok z brzozy oczyszcza organizm. Uzupełnia niedobory witamin i minerałów. Pomaga w stanach osłabienia, bolesności mięśni i stawów, łagodzi bóle przy boreliozie. Sok ściąga się z dorodnych, zdrowych drzew za pomocą rurki, wężyka i szklanego naczynia.

Nacięcie w pniu i umocowanie naczynia jest łatwe. Należy zwrócić uwagę, aby naczynie nie stało w słońcu w czasie napełniania (sok traci wtedy właściwości lecznicze). W ten sposób uzyskuje się 100% czysty, klarowny i bardzo smaczny sok z brzozy. Najlepiej pozyskiwać go na początku wiosny. Wtedy soki krążą silnie i są najbardziej nasycone.

Pod korą brzozy znajduje się białe łyko i kambium. Jest słodkie, zwłaszcza wczesną wiosną. Jadalne są również młode liście, jeszcze zawinięte w pączki. Można z powodzeniem dodawać surowe do sałatek lub parzyć podobnie jak herbatę i pić wystudzony napar.

Na Islandii istnieje firma, która zajmuje się wytwarzaniem syropu z brzozy. Dla ciekawskich podaję link.

Przy eksperymentach kulinarnych warto pamiętać, że drzewo, z którego ściągamy sok czy zrywamy liście, ma swoją żywotność i ograniczone zasoby. Zatem warto robić to z poszanowaniem żywego organizmu, bez nadmiernego eksploatowania.
Powodzenia!

Magdalena Golon-Guzek
Reykjavik 2020

Opublikowany w: