Turystycznie po Islandii – Wyspy Islandii cz. 2 – Viðey

Na wyspę Viðey można dostać się promem, który wypływa z oddalonego o zaledwie kilometr Reykjaviku. Choć jest ona...

4230

Na wyspę Viðey można dostać się promem, który wypływa z oddalonego o zaledwie kilometr Reykjaviku. Choć jest ona niezamieszkana, często odwiedzają ją Islandczycy i turyści.

Od XIII do XVI wieku, na wyspie znajdował się klasztor augustianów.

Kamienny budynek na Viðey, nazywany Viðeyjarstofa, należy do największych takich budowli w kraju. Zbudował go w połowie osiemnastego wieku Skúli Magnússon, „ojciec Reykjaviku”. Ostatni osadnicy opuścili wyspę w 1943 roku.

videyastofa2

Jedną z najsłynniejszych atrakcji wyspy jest „Imagine Peace Tower” – świetlisty pomnik, który powstał z inicjatywy Yoko Ono i upamiętnia jej męża, Johna Lennona. Światło zapala się na specjalne okazje.

videyswiatlo

Jak się tam dostać?
Promy z Reykjaviku na wyspę Viðey odpływają z dwóch miejsc: jeden z nich, wypływający z portu Skarfabakki, działa przez cały rok, natomiast latem prom wypływa także z portu Ægisgarður.
W sezonie zimowym, prom ze Skarfabakki pływa tylko w weekendy, trzy razy dziennie; latem z promu można korzystać przez cały tydzień, około 6-7 razy dziennie. Letni prom z Ægisgarður pływa tylko raz dziennie.
Cena biletu w dwie strony to 1200 ISK (ok. 36 zł) dla osoby dorosłej oraz 600 ISK (ok. 18 zł) dla dzieci w wieku 7 – 15 lat. Dzieci poniżej 7. roku życia oraz posiadacze Karty Miejskiej korzystają z promu za darmo.

videystatek

Zakwaterowanie
Na wyspie Viðey nie ma hoteli ani pensjonatów, dlatego warto zaplanować wycieczkę jednodniową. Możliwy jest za to camping po wcześniejszym otrzymaniu zgody w kawiarni w Viðeyjarstofa.

videyisland

Atrakcje
Na wyspie znajdziemy mnóstwo alejek spacerowych, które pozwolą nam cieszyć się świeżym powietrzem i przyjrzeć się opuszczonej wiosce oraz licznym gatunkom ptaków. Do niedawna goście mogli uczestniczyć w wycieczkach konnych. W Viðeyjarstofa znajdziemy kawiarnię, która oferuje ciepłe napoje i posiłki.

Iceland Monitor/Ilona Dobosz

Opublikowany w: