W ciemności. Czekając na dłuższe dni

Zimowe krótkie dni skąpią światła mieszkańcom północy. Słońce znika na kilka długich tygodni miedzy listopadem a styczniem, nie...

2584

Zimowe krótkie dni skąpią światła mieszkańcom północy. Słońce znika na kilka długich tygodni miedzy listopadem a styczniem, nie pokazuje się wtedy ponad horyzontem.

Światło dnia króluje tylko przez część doby, kilka godzin między 10-tą a 16-tą. Głównym więc krajobrazem mieszkańców północy w tym okresie są takie nocne widoki.

Ludzie robią co mogą aby rozświetlać wokół siebie ciemność. Oświetlają lampkami domy, okna, drzewa. Tylko dzięki tym światłom wiemy, że jesteśmy – i że inni są. Miasteczka i farmy są jak punkty orientacyjne w przestrzeni nicości, mówiące – tu żyjemy, istniejemy, nie poddajemy się. Doczekamy znów światła.

Już dzisiaj 21 grudnia, najdłuższa noc w roku, a jednak to święto światła, bo z tym dniem zaczyna go nam co dzień przybywać, dominacja ciemności przełamuje się, i ciemność zmuszona jest ustępować krok po kroku, a dni będą od tej chwili coraz dłuższe.

Innri Jolanta

Opublikowany w: