Najlepsze albumy 2011 roku według Gogoyoko

586

Popularny portal muzyczny Gogoyoko wytypował trzydzieści najlepszych albumów muzycznych kończącego się roku.
30. Low Roar „Low Roar” – debiutancki projekt  Ryana Josepha Karazija, urodzonego w Stanach Zjednoczonych, a pracującego w muzycznym islandzkim świecie
29. Snorri Helgason „Winter Sun” – drugi album muzyka, wyprodukowany przy współpracy z Sin Fang
28. Reykjavik! „Locust Sounds” – wydawnictwo niepokornych rockmanów, opatrzone bardzo ciekawą okładką i jeszcze bardziej interesującymi utworami, na czele z „Hellbound Heart”
27. FM Belfast „Don’t Want To Sleep” – drugi album muzyków ze stolicy, którzy udowadniają, że zasługują na miano królów islandzkiego electro
26. Alexander „Alexander” –  podróż do ciepłych krajów w wydaniu muzycznym
25. Sandro Perri  „Impossible Spaces” –  wielobarwne, indie folkowe wydawnictwo Kanadyjczyka
24. SBTRKT „SBTRKT” – pod intrygującym pseudonimem kryje się Aaron Jerome, twórca licznych remixów światowych przebojów Radiohead, czy Little Dragon; pozycja obowiązkowa w płytotece fanów electro
23. The Horrors „Skying” – po fenomenalnym „Strange House” i  „Primary Colours”, Faris i spółka porzucają brzmienia przeszłości i przełamują granice wcześniej wykreowanego przez siebie świata
22. Cymbals Eat Guitars „Lenses Aliens” – porządna dawka alternatywnego rocka w wykonaniu mało medialnych, ale za to bardzo utalentowanych muzyków z NY
21. Atlas Sound „Parallax” – Bradford Cox jak zwykle urzeka
20. I’m Being Good „Mountain Language” – wariacja na temat rocka
19. Prinspóló „Jukk” – spontaniczny indie pop prosto z serca Islandii
18. Gang Related „Stunts&Rituals” – debiutancki album muzyków z Reykjaviku, na czele z „Dashboard Elvis” i „Bouquet”, uwielbianymi przez słuchaczy Gogoyoko
17. Rich Aucoin „We’re all dying to live” – bardzo pozytywny i energiczny electro pop
16. Dark Captain „Dead Legs&Rituals” – muzyka alternatywna w wydaniu brytyjskim
15. Wye Oak „Civilian” – miks indie rocka i muzyki folkowej
14. St. Vincent „Strange Mercy” – piękna Annie Clark i jej wizja muzyki pop
13. Unknown Mortal Orchestra „Unknown Mortal Orchestra” – niezwykle intrygująca zagadka muzyczna, a sami artyści o swoim debiutanckim albumie napisali: “To coś, co prawdopodobnie powinieneś usłyszeć”
12. Mugison „Haglel” – bezapelacyjnie jedno z najbardziej wyczekiwanych wydawnictw muzycznych roku, które od czasu premiery nie opuszcza szczytów list najlepiej sprzedających się kompaktów na Islandii
11. Sóley „We Sink” – debiutancki krążek wokalistki działającej poza wszelkimi schematami muzycznymi
10. GusGus „Arabian Horse” – kreatywni Islandczycy obdarowują słuchaczy energicznymi i przebojowymi utworami, na czele z „Be With Me” i „Selfoss”  
9. Eleanor Friedberger  „Last Summer” – solowy album wokalistki The Fiery Furnaces
8. Nolo „Nology” – duet z Kópavogur , ulubieńcy redaktorów Grapevine i większości islandzkiej młodzieży
7. Dillon „The Silence Kills” – debiut przepięknej i utalentowanej Dominique Dillon, porównywanej do CocoRosie, Reginy Spektor i Amy Winehouse
6. John Maus „We Must Become The Pitiless Censors Of Ourselves” – trzeci album interesującego przedstawiciela muzyki lo-fi
5. tUnE-yArDs „Whokill” – zjawisko muzyki rozrywkowej, które przez „Whokill”  potwierdza swoją wysoką pozycję na rynku
4. Radiohead „The King Of Limbs” – ósmy studyjny album gigantów muzyki alternatywnej
3. Sin Fang „Summer Echoes” – przedziwne i intrygujące zjawisko sceny islandzkiej, król lo-fi, który jak mało kto potrafi wywołać synestetyczne przeżycia
2. Bon Iver „Bon Iver” – czyli Justin Vernon w mistrzowskiej formie
1. Kurt Vile „Smoke Ring For My Halo” – liryczne i szczere dźwięki skumulowane na czwartym albumie muzycznego indywidualisty, przez wielu namaszczonego na następcę Neila Younga i Boba Dylana. „Smoke Ring For My Halo” to krążek w dużej mierze akustyczny i przepełniony emocjami. Kurt Vile zawładnął sercami słuchaczy serwisu już kilka dni po premierze, dlatego pierwsze miejsce muzyka w zestawieniu roku nie zaskakuje.

Opublikowany w: