Zapowiedź Pepsi-deildin: ÍA Akranes

2561

Dzisiaj przedstawiamy klub o bogatej historii i ogromnej ilości sukcesów na islandzkiej scenie piłkarskiej. To tutaj w 1996 roku frekwencja na meczu ligowym przebiła populację miasteczka. Niestety w ostatnim czasie drużyna nie radzi sobie najlepiej…

Niektórzy mogą uznać, że ÍA Akranes czasy swojej świetności ma za sobą. 18-krotny Mistrz Islandii (ostatni raz w 2001 roku) dryfuje od kilku lat na dole tabeli i najczęstszym celem jest walka o utrzymanie. Przez ostatnie dziesięć lat spędził cztery sezony na zapleczu ekstraklasy. O europejskich pucharach, w których w przeszłości regularnie występował również może pomarzyć, chociaż kiedyś potrafił wygrać nawet z taką ekipą jak Feyenoord Rotterdam. Nie bez powodu o piłkarzach i kibicach klubu mówiono dawniej “Gulir og Glaðir”, a więc żółci i radośni. Żółci ze względu na barwy klubowe – rzecz jasna. Rzeczywistość dla ÍA jest jednak teraz surowa. W dobie profesjonalizacji islandzkiej ekstraklasy tym bardziej ciężko o “lepsze czasy”. W tym sezonie “Skagamenn” skazywani są przez niektórych na spadek z ekstraklasy, więc celem jest znowu utrzymanie w Pepsi-deildin. Fani z Akranes jednak nie tracą wiary. Chcieliby, aby klub powrócił na podium i uważają, że jest już na dobrej drodze, ale wymaga to cierpliwości przez kilka następnych lat.

Akranes 33

Íþróttabandalag Akraness jest ważnym elementem swojego miasta. Poza piłkarską istnieje wiele innych sekcji sportowych. W kwestii piłkarskiej słyną z bardzo dobrej bazy rozwoju młodych zawodników. Kilka lat temu zostało to nawet docenione przez UEFA. Większość ludzi kojarzy ÍA z pięknie osadzonym stadionem, ulokowanym w malowniczej scenerii wybrzeża. Jedna trybuna to zwykły nasyp porośnięty trawą. Na niej uwielbiają siedzieć, a niekiedy nawet leżeć tzw. “pikniki”. Druga trybuna została dobudowana w przeszłości i posiada zadaszenie oraz miejsca siedzące. Osłania ona w pewien sposób murawę od wiatru znad wody, do której można wejść pokonując zaledwie kilka metrów opuszczając trybunę. W 1996 roku na stadionie znalazło się więcej ludzi niż wszystkich mieszkańców Akranes. Przypadek taki zanotowano, kiedy ÍA mierzyło się z KR Reykjavik. Frekwencja na tym meczu wyniosła 5.801 widzów, przy czym Akranes miało wtedy ok. 5.100 mieszkańców (obecnie 6.625).

fot. KFIA.is
fot. KFIA.is

Ciężko szukać mocnych stron ÍA na ten sezon. Klub nie poczynił żadnych istotnych transferów do klubu, zaś odeszli dwaj ważniejsi piłkarze. Całe szczęście, że w zespole pozostał uwielbiany przez kibiców Garðar Bergmann Gunnlaugsson, 32-letni napastnik-weteran oraz… Mister Islandii z 2003 roku. Napastnik ten grał w przeszłości m.in w LASK Linz, CSKA Sofia, czy IFK Norrköping. Innym kluczowym piłkarzem jest 35-letni obrońca Ármann Smári Björnsson. Poza tym drużynę w większości stanowią młodzi Islandczycy. Wyjątkiem jest angielski obrońca Darren Lough oraz norweski snajper Martin Hummervoll. Trener ÍA – Gunnlaugur Jónsson ma prawdopodobnie swoją ostatnią szansę, aby udowodnić swoje umiejętności. Gunnlaugur prowadzi zespół z Akranes od 2013 roku.

Dołączyli do drużyny:
Andri Geir Alexandersson / HK Kópavogur
Martin Hummervoll / Viking FK

Odeszli z drużyny:
Arsenij Buinckij / (koniec kontraktu)
Marko Andelkovic / (koniec kontraktu)
Ingimar Elí Hlynsson / HK Kópavogur
Teitur Pétursson / HK Kópavogur

ÍA Akranes:
– zał. 1946 r.
– barwy: żółto-czarne
– sukcesy: Mistrz Islandii (x18), Puchar Islandii (x9),
Puchar Ligi (x7), Superpuchar (x1)
– stadion: Norðurálsvöllurinn (5.500 miejsc w tym 1.000 krzesełek)
– trener: Gunnlaugur Jónsson

Prawdopodobieństwo zakończenia sezonu w tabeli na miejscu:
10-11 bardzo prawdopodobne, 8-9 mniej prawdopodobne.

Opublikowany w: