Bezpieczeństwo energetyczne półwyspu Reykjanes

Dodane przez: Monika Szewczuk Czas czytania: 4 min.
fot. vb.is / Haraldur Guðjónsson

W Vogar podpisano przełomową umowę. Gmina daje zielone światło dla napowietrznej linii energetycznej Suðurnesjalína 2. W zamian Landsnet obiecuje położyć odcinek starej linii w ziemi.
Suðurnesjaliína 2 jest przedmiotem dyskusji od wielu lat, a sprawy z nią związane wielokrotnie trafiały do sądu. Większość ludzi zgadza się, że bezpieczeństwo energetyczne w Reykjanes wymaga znacznego wzmocnienia, ale metodyka jest kwestionowana, zwłaszcza w ostatnim czasie.
Reykjanesbær, Hafnarfjörður i Grindavík wydały wcześniej pozwolenia na budowę, ale samorząd lokalny Vogar chciał ograniczyć zanieczyszczenie wizualne i był nieugięty, nie chciał zezwolić, aby linia przechodziła przez grunty gminy, chyba że jako kabel podziemny. Landsnet nie uważał tego za korzystne, więc przez lata trwał impas, ale w końcu, po wielu spotkaniach, znaleziono kompromis.
„To dobra decyzja i punkt końcowy długiej i niełatwej pracy” – mówi Guðmundur Ingi Ásmundsson, dyrektor generalny Landsnet.
Suðurnesjalína 2 zostanie położona jako linia napowietrzna. Kiedy zacznie działać, stara linia, Suðurnesjalína 1, zostanie na pięciokilometrowym odcinku między Grindavíkurvegar i Vogaafleggjar położona w ziemi.
Gunnar Axel Axelsson, burmistrz Vogar, powiedział, że w radzie miasta panuje pełna zgoda. Porozumienie tego rodzaju nigdy nie oznacza całkowitego zwycięstwa dla nikogo.
„Ale jest to zwycięstwo wszystkich stron” – podsumowuje Gunnar.
Przyznaje, że na władze miasta wywierano presję i ma nadzieję, że nie będzie już żadnych przeszkód na drodze do realizacji projektu.
Jedną z kwestii, które ułatwiły porozumienie, są plany Vogar dotyczące zapobiegania pożarów gruntów na Vatnsleysuströnd. Landsnet musi dostosować swój system do tych planów.
Licencjonowanie nie zostało jeszcze zakończone, podziemny kabel wymaga oceny środowiskowej, a zgoda musi zostać uzyskana od około dziesięciu właścicieli gruntów, choć w sumie jest ich ponad dwustu.
Guðmundur Ingi mówi, że punkt widzenia właścicieli gruntów jest inny.
„Podejmiemy z nimi rozmowy i miejmy nadzieję, że osiągniemy porozumienie z pozostałymi właścicielami gruntów. Nic nie jest przesądzone, ale porozumienie zawarto w dobrej wierze” – mówi Gunnar Axel, burmistrz Vogar.
Przez lata Vogar domagał się położenia linii podziemnej. Nasuwa się pytanie, dlaczego jeśli teraz nagle można umieścić starą linię w ziemi, dlaczego nie nową? Guðmundur odpowiada, że nowa linia jest jest większa i potężniejsza, trudniej jest ją ułożyć w ziemi. Wspomina również o trzęsieniach ziemi w okolicy w ostatnich latach i o wyzwaniach przez nie powodowanych.
Stara linia nie jest już tak ważna, ale Landsnet nie wyklucza, że zostanie wykorzystana ponownie. „Fundamenty wciąż stoją i jeśli coś się stanie, możemy tymczasowo przywrócić starą linię”.
Argumentowano, że brak elektryczności znacznie utrudnia rozwój Reykjanes. Jest tylko jedna linia, więc jeśli ulegnie awarii, można spodziewać się całkowitego braku prądu, nawet przez trzy godziny, jak w styczniu ubiegłego roku.
Szanse na uruchomienie Suðurnesjalína 2 wzrosły po podpisaniu tego porozumienia, ale kiedy brak prądu na półwyspie Reykjanes rzeczywiście przejdzie do historii?
„Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mamy nadzieję, że nastąpi to pod koniec przyszłego roku” – mówi Guðmundur Ingi. Szacowany koszt całego projektu wynosi około 7 miliardów koron.

Udostępnij ten artykuł