Bezpieczeństwo policji kontra paralizatory

Dodane przez: INP Czas czytania: 5 min.

Minister Sprawiedliwości zamierza wprowadzić do policji paralizatory, które mają na celu zwiększyć bezpieczeństwo policjantów. Wiadomość ta wywołuje duże poruszenie wśród opinii publicznej, jak również w parlamencie. Jednak Stowarzyszenie Policji przyjęło ją z zadowoleniem. Tymczasem na łamach Vísir, pojawił się artykuł mówiący o paralizatorach i ich działaniu.

Wczoraj na stronie Islandzkiego Stowarzyszenia Policji, napisano, że funkcjonariusze są zadowoleni z decyzji ministra sprawiedliwości Jóna Gunnarssona, który stoi za nową ustawą o broni w policji, dzięki, której możliwe będzie użycie paralizatorów.

- REKLAMA -
Ad image

Stowarzyszenie stwierdziło, że od lat podkreśla potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa policjantom. Decyzja ta była więc powodem do świętowania, ponieważ minister wykazał się zrozumieniem dla interesów policjantów.

„Wypadki przy pracy zdarzają się najczęściej w policji, a policjant często jest sam na miejscu zdarzenia i musi radzić sobie z trudnymi i nieprzewidzianymi sytuacjami, w których dalsza pomoc nie zawsze jest pod ręką.”

Decyzja ministra pomaga doprecyzować uprawnienia policji, przyczyniając się do zwiększenia bezpieczeństwa funkcjonariuszy i jednocześnie „zwiększenia bezpieczeństwa zwykłych obywateli” – czytamy w komunikacie.

Jednak to co cieszy policję jest powodem do zmartwień dla innych.

Decyzja ministra o zezwoleniu na użycie paralizatorów okazała się kontrowersyjna, a premier Katrín Jakobsdóttir stwierdziła, że życzyła sobie, aby nowe rozporządzenie zostało dokładniej omówione w Parlamencie.

W artykule opublikowanym dziś rano w Vísir zauważono, że wśród ekspertów nie ma wyraźnej zgody co do bezpieczeństwa tej broni.

Eksperci, którzy używali paralizatorów, zastanawiają się, czy broń jest śmiercionośna, czy nie. Istnieją ku temu co najmniej dwa powody; etyka naukowa uniemożliwia badania i trudno jest prześledzić czy przyczyną zgonów jest wykorzystanie paralizatora.

Badania z USA

Według obszernej relacji agencji Reuters z 2017 roku, w Stanach Zjednoczonych w ciągu około piętnastu lat, w związku z użyciem paralizatorów zginęło ponad tysiąc osób. W dziewięciu na dziesięć przypadków osoba ta była nieuzbrojona.

Reporterzy Reutera byli w stanie odkryć 712 raportów z autopsji w związku z dochodzeniem i w 153 przypadkach patolog sądowy doszedł do wniosku, że strzał z paralizatora był główną lub jedną z przyczyn śmierci osoby.

Kiedy paralizator nie był uważany za przyczynę śmierci, zwykle zgon przypisywano chorobie serca lub innej chorobie, używaniu narkotyków lub wypadkowi.

Firma Axon Enterprise, dawniej Taser International, która jest jednym z największych producentów paralizatorów na świecie i dominuje na rynku amerykańskim, w 2017 roku przyznała się jedynie do 24 zgonów spowodowanych przez paralizatory.

Kiedy korzysta się z paralizatora, z pistoletu wystrzeliwują elektrody, które są połączone z bronią. Przepływa przez nie prąd elektryczny, który ma czasowo sparaliżować ofiarę i uniemożliwić jej zrobienie krzywdy sobie lub innym.

Niezależne badania wykazały, że paralizatory mogą być przydatne w zmniejszaniu obrażeń policjantów i osób, na których są używane. Powinny być względnie bezpieczne, gdy są wykorzystywane we właściwy sposób.

Według raportu Reuters, w Stanach Zjednoczonych wniesiono co najmniej 442 procesy sądowe związane z użyciem paralizatorów, większość z nich przeciwko policji i władzom lokalnym. Dopiero na przełomie wieków Axon, zwany wówczas Taserem, znalazł się wśród oskarżonych, łącznie w 128 sprawach.

Jednak w 2009 roku, w następstwie kontrowersji wokół potencjalnie śmiertelnego wpływu paralizatorów na serce, firma zmieniła wytyczne i zaczęła ostrzegać policję przed strzelaniem paralizatorami w klatki piersiowe ludzi.

Minister zwraca uwagę aby nie patrzeć na USA

Jón Gunnarsson, minister sprawiedliwości, powiedział, że pod kątem przepisów dotyczących używania paralizatorów zbadano przepisy w krajach sąsiadujących z Islandią. Mówi też, że decyzja o dopuszczeniu policji do użycia broni elektrycznej, została podjęta na podstawie danych o wypadkach z udziałem policjantów oraz doniesień z zagranicy.

Zakup paralizatorów najprawdopodobniej zostanie rozstrzygnięty w drodze przetargu, a wielokrotnie powtarzano, że policjanci przed odbiorem broni zostaną przeszkoleni. Nie jest jednak jasne, na jakich wytycznych będą się opierać, w Stanach Zjednoczonych szkolenie było przeprowadzane przez firmę Axon.

W nowo opublikowanych przepisach dotyczących użycia siły przez funkcjonariuszy policji oraz posługiwaniem się i używaniem narzędzi siłowych i broni, które określają uprawnienia policji do używania paralizatorów, stwierdza się, że trzeba pamiętać, że podczas używania „broni elektrycznej”, osoba nią porażona prawdopodobnie upadnie.

Stwierdza również, że broń elektryczna nie może być używana przeciwko nikomu, kto jest w zauważalnie złym stanie fizycznym lub przeciwko kobietom, które są ewidentnie w ciąży. Osoby powinny następnie zostać zabrane na badanie lekarskie „jeśli zostanie to uznane za konieczne”.

Komendant Główny Policji jest zobowiązany do ustalenia bardziej szczegółowych procedur użycia broni, które mogłyby m.in. zobowiązywać policję do tego, że osoby postrzelone z paralizatora będą w każdym przypadku kierowane na badania lekarskie.

Na podstawie artykułu Vísir / visir.is
Udostępnij ten artykuł