Rodziny tragicznie zmarłych w pożarze dziękują za pomoc

2096

„25 czerwca 2020 wraz ze śmiercią naszych kochanych dzieci umarła w nas radość i nastał czas nieustającej tęsknoty za tymi, którzy odeszli na zawsze. Tak trudno pogodzić się z tym, że nie ma ich z nami. Minęły właśnie pierwsze Święta Bożego Narodzenia bez nich. W Wigilię zgodnie ze zwyczajem zostawiamy w Polsce jedno wolne miejsce przy stole dla niespodziewanego gościa. W tym roku zostawiliśmy te miejsca dla nich…”

Od dawna chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować osobom, które okazały nam wiele serca i wspierały nas w strasznych chwilach po pożarze, mimo tego, że nie znaliśmy się wcześniej.

Na początku wielkie podziękowania dla młodych przyjaciół naszych dzieci: Kacpra, który włożył wiele wysiłku w to, żeby nas odnaleźć i miał w sobie odwagę, by poinformować nas o tragedii, która wydarzyła się przy Bræðraborgarstígur, oraz dla Ewy, dzięki której mogliśmy uczestniczyć w nabożeństwie w intencji ofiar, które odbyło się w Reykjaviku w sobotę po pożarze. Mimo dzielących nas kilometrów czuliśmy, że nie jesteśmy sami.

Naprawdę trudno jest znaleźć słowa, aby wyrazić wdzięczność dla Fundacji Zabiegani Reykjavik za ogromne wsparcie i bardzo szeroką pomoc, którą otrzymaliśmy jeszcze w Polsce i po przybyciu do Islandii. Kontakt z Sylwią Uzdowską był jak opatrunek na bolącą ranę, a każdy jej telefon przynosił uspokojenie w chwilach rozpaczliwej niepewności. Bardzo dziękujemy Karolowi Łapka za pomoc w tłumaczeniu z języka islandzkiego, Krzysztofowi Bienia za transport z lotniska, a panu Mariuszowi Jachimowi, właścicielowi firmy Ice Car za pożyczenie auta. Sylwio, Karolu i Krzysztofie dziękujemy, że poświęciliście swój czas i byliście z nami!

Jesteśmy również bardzo wdzięczni za gościnę w Reykjavik Residence, stworzyliście nam namiastkę domu na nieznanej ziemi.

Panu Jakubowi Pilchowi, byłemu konsulowi RP w Islandii dziękujemy za wszystkie informacje, rady i pomoc przy organizacji ceremonii pogrzebowej naszych dzieci w Reykjaviku.

Osobne miejsce w naszej pamięci zajmuje pani Katla Þorsteinsdóttir. Dziękujemy Jej za okazane nam współczucie i wyręczenie nas w załatwieniu wielu urzędowych spraw. Bardzo wzruszającym przeżyciem było pożegnanie naszych najdroższych dzieci przed kremacją, a pracownicy Domu Pogrzebowego Útfararstofa Kirkjugarðanna wykazali się wielką delikatnością i pełnym profesjonalizmem.

Nie zapomnimy również jak wiele dobrej energii otrzymaliśmy od księdza Rafała Sikorskiego z Parafii Chrystusa Króla w Reykjavíku, który odprawił nabożeństwo pożegnalne. Dziękujemy siostrom Misjonarkom Chrystusa Króla za piękną oprawę muzyczną uroczystości.

Bardzo dużo ciepłych słów o naszych dzieciach usłyszeliśmy od ich pracodawców i współpracowników z firm Sólar, Domino’s Pizza oraz Landspitali. Było nam miło, że tak dobrze o nich myślicie. Dziękujemy Wam za okazane nam wparcie.

Jesteśmy również bardzo wdzięczni islandzkim mediom za uszanowanie prywatności naszych dzieci i niepublikowanie ich danych. Dziękujemy wszystkim zespołom redakcyjnym za zrozumienie naszego bólu i otrzymane od Was słowa współczucia.

Chcemy jeszcze wspomnieć o spotkaniu z przyjaciółmi z klubu Reykjavik HEMA Club. Uczestniczenie w Waszym treningu sprawiło, że na kilka chwil zapomnieliśmy o cierpieniu. Wielkie podziękowania składamy Sólonowi i Germaine za cudowny wspólnie spędzony czas i przede wszystkim za niesamowite islandzkie lody. Bardzo za Wami tęsknimy!

Nasze dzieci były zafascynowane tajemniczym pięknem Islandii. Uwielbiały jej surową przyrodę, fiordy, wodospady i Czarną Plażę. Jest nam bardzo przykro, że nasz pobyt w Reykjaviku był spowodowany tak bolesnymi okolicznościami, ale nigdy nie zapomnimy, ile dobrego doświadczyliśmy od mieszkańców Islandii i islandzkiej Polonii w tym tragicznym czasie”.

Opublikowany w: