Amy Winehouse nie żyje

591

Brytyjska wokalistka Amy Whinehouse nie żyje. Dziś około godziny 16 do jej domu ratownicy medyczni którzy byli już na miejscu, wezwali policję. Potwierdzono jej zgon. Od dawna Amy miała kłopoty a z alkoholem i narkotykami. Cały czas żyła latami 60tymi ubiegłego stulecia, co wywierało na nią ogromny wpływ, słychać to było także w jej muzyce. Brytyjska prasa apelowała do jej fanów – powiedzcie jej, że żyjemy w innych czasach, teraz nikt nie musi umierać młodo. Amy odpowiedziała na ten apel w jednym ze swoich najpopularniejszych singli – Rehab – „Chcą żebym poszła na odwyk, a ja mówię nie, nie, nie”. Artystka odwoływała ostatnio większość swoich koncertów, w tym także ten w Polsce. Odeszła w wieku 27 lat, jak inni wielcy muzycy tego świata, Kurt Cobain, Jimi Hendrix, Jim Morrison i Janis Joplin. Jak to skomentował mój przyjaciel – „życie to nie film – Oszukać przeznaczenie. Może tam znajdzie spokój”. Oby.