Poradnik islandzkiego clubbera

1301

W Reykjavíku nic tak naprawdę nie zaczyna się przed północą. Wysokie ceny alkoholu zatrzymują imprezowiczów w domu, aby wypić kilka drinków zanim wyjdą na miasto. Między północą a godziną pierwszą zaczynają się formować kolejki do klubów.
Jeszcze kilka lat temu wszystkie kluby zamykane były o godzinie 3, co tworzyło karnawałową atmosferę na ulicach centrum. Ustalenia te zostały jednak zmienione, aby nie dopuścić do dalszego imprezowania na dworze.

Od 1915 roku do 1 marca 1989 roku nie można było kupić piwa na Islandii. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęto sprzedawać bezalkoholowego Pilsnera zmieszanego z wódką – wtedy władze się poddały.

Na stosunkowo małym terenie centrum Reykjavíku istnieje ponad 50 barów i klubów i ponad 100 restauracji. Ulice Laugavegur, Bankastraeti, Austurstraeti, Hafnarstraeti i Hverfisgata tworzą tak zwany Runtur, czyli po polsku – rondo, koło. Nazwa ta odnosi się do zwyczaju charakterystycznego dla młodych Islandczyków, przemieszczających się od klubu do klubu w tej właśnie okolicy. W dzisiejszych czasach znaczy to również po prostu „clubbing”.

Dress code jest bardzo ważny – większość klubów ustala swoje własne polityki dotyczące ubioru. Przede wszystkim, należy być schludnym. Dżinsy są dopuszczalne, ale tylko jako element schludnego stylu ubioru. Trampki, tenisówki, adidasy – z takim obuwiem może być problem. Używajcie zdrowego rozsądku! Można zauważyć, że większość lokali kocha się w kolorze czarnych – choć często tylko z powodów praktycznych.

Do wielu miejsc ciągną się długie, nierzadko kilkunastometrowe kolejki. To ogonki dla VIP-ów, ale nie oczekujcie, że dzięki staniu w nich wejdziecie do środka. Lepiej pojawić się wcześniej.

Drinki kosztują zazwyczaj tyle samo w barach i klubach. Różnica może wynosić 200 – 300 ISK. Większość lokali oferuje „happy hours”, przeważnie w godzinach od 17 do 19, ale w niektórych trwa to dłużej.

Islandczycy nie są przyzwyczajeni do dawania napiwków, ponieważ ich koszt jest wliczony w zamówienie, ale w ostatnich latach stało się to dość popularne i można dać barmanowi coś „ekstra”. Może to nie pozytywna zmiana, ale tak jest na całym świecie.

Islandczycy przepychają się i rozpychają. Niech nie uraża Cię użycie łokci – miejsca zazwyczaj są tak małe i zatłoczone, że kiedy chcą wejść, muszą użyć nieco siły ramion.

Palenie zostało zakazane w 2007 – zakaz dotyczy restauracji, barów i nocnych klubów. Wiele miejsc ma w swojej ofercie przewiewne miejsca dla palaczy.

Do większości klubów można wejść za darmo – chyba że na dany wieczór przewidywane jest jakieś specjalne wydarzenie typu występ DJa lub koncert – wtedy wejście jest płatne i kosztuje w granicach od 1000 do 2500 koron islandzkich.

rosenberg

Jeśli chodzi o godziny zamknięcia lokali, to zależy od konkretnego miejsca. Przeważnie dzieje się to między godziną 03:00 a 05:00, nie znaczy to jednak, że klub faktycznie jest o zamykany o tej godzinie. Nie zdarza się jednak, aby cokolwiek otwartego było po godzinie 6 rano. Od niedzieli do czwartku po godzinie 01:00 wszystko jest już raczej zamknięte.

W dni powszechne nieczęsto można natknąć się na okazję do potańczenia. Islandczycy zazwyczaj chodzą wtedy do barów aby spotkać się z przyjaciółmi i wypić filiżankę kawy, szklankę piwa bądź lampkę wina. Czwartki bywają w porządku, ale do 1 w nocy wszystko jest już zamknięte. Ale bądź czujny – zawsze mała posiadówka może przerodzić się w wielką imprezę!

Po wyjściu z ostatniego baru istnieje zwyczaj pójścia na małą przekąskę – hot-doga. Przy okienku powiedz „Ein með öllu”, a dostaniesz ten specjał ze wszystkimi możliwymi dodatkami. Jeśli nie jesteś głodny, napij się wody z kranu – na Islandii jest to możliwe, ponieważ w kranach woda jest pitna i można ją spożywać bez obawy przed konsekwencjami zdrowotnymi.

Znalezienie wolnej taksówki w godzinach wczesnoporannych może trochę potrwać. Na ulicy Laekjargata stoi przeważnie kilka taksówek, ale są one bardzo rozchwytywane. Nie polecamy szukania wolnych na innych ulicach – lepiej poczekać w kolejce, która jest obsługiwana dość sprawnie. Poza tym, w trakcie czekania można nawiązać nowe, interesujące znajomości!

Opublikowany w: