W Islandii budowa łodzi jest ginącą sztuką

Budowanie i naprawa dębowych łodzi jest w Islandii ginącą sztuką. Budowniczy łodzi, Árni Freyr Antonsson, powiedział dla agencji...

1042

Budowanie i naprawa dębowych łodzi jest w Islandii ginącą sztuką. Budowniczy łodzi, Árni Freyr Antonsson, powiedział dla agencji RÚV, że pozostało już niewiele osób, które znają to rzemiosło, i niewiele, które je praktykują.

Huni II to dębowa łódź, której górna część jest obecnie remontowana w Akureyri, w północnej części Islandii. Jest to największa w kraju stale jeszcze użytkowana łódź dębowa. Została zbudowana w Akureyri ponad pół wieku temu i jest uważana za przykład trwałości drewnianych łodzi.

REKLAMA

Deski wymienione na Huni II nie przegniły, ale zostały uszkodzone. „Najczęściej uszkodzenia powstają od uderzeń w nabrzeże i dotyczy to górnych desek. Ale dolne deski są oryginalne i pochodzą sprzed 1963 roku” – powiedział Árni.

Jest mu przykro, że tyle drewnianych łodzi uległo już zniszczeniu, a umiejętność ich renowacji jest już sztuką na wymarciu. Jest jednak zadowolony, że wiele z nich odrestaurowano i są obecnie używane do obserwacji wielorybów. „Tak długo jak żyjemy, będziemy troszczyć się o te łodzie. Wiele z obecnie użytkowanych łodzi może przetrwać kolejne 100 lat” – dodał.

Grupa GMT/Teresa Trzcionka

Opublikowany w: