Historie z opuszczonej Islandii

W 1984 roku PEN Club – Międzynarodowe Stowarzyszenie Pisarzy, ustanowiło Międzynarodowy Dzień Pisarzy i Pisarek, Pisania i Czytania...

3718
3718
Udostępnij

W 1984 roku PEN Club – Międzynarodowe Stowarzyszenie Pisarzy, ustanowiło Międzynarodowy Dzień Pisarzy i Pisarek, Pisania i Czytania Książek, który jest obchodzony właśnie 3. marca. Nie bez przyczyny piszemy dziś o tym święcie. Mamy dla Was bardzo ważną i niezwykle ekscytującą wiadomość.

Chcemy poinformować Was wszystkich o zbliżającej się premierze książki dwóch blogerów i pisarzy, miłośników Islandii, kultury i podróżników, którzy mieszkają na wyspie lodu i ognia.

Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak już niebawem będą mieli premierę swojej pierwszej wspólnie napisanej książki „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”.
Od wielu lat wspólnie prowadzą bloga podróżniczego IceStory.pl, na którym znajdziecie wiele interesujących historii, opowiadań oraz relacji z ich podróży. Oboje współpracowali z Iceland News Polska, a głos Piotra, słyszeliście niejednokrotnie w naszych radiowych podcastach.

Zakochani w tym co nieoczywiste, w tym co ukryte, poszukujący historii, które wydają się być przez wielu zapomniane. Nie poddają się w dążeniu do odnalezienia tych najciekawszych, najbardziej skrywanych opowieści, spotykają ludzi, rozmawiają z nimi, szukają miejsc, w których jedynym gościem jest wiatr rozwiewający wspomnienia.
Tak właśnie powstawała ich pierwsza książka „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”, która jest wspaniałym reportażem, przepełnionym rozmowami, historiami, przybliżającymi czytelnika do każdego skrawka ziemi, którą odwiedzili.

Berenika i Piotr, autorzy bloga IceStory, osiedlili się na Islandii, aby poznać prawdziwe życie w kraju, który kusi i zachwyca surowym pięknem, ale też wiele wymaga od swoich mieszkańców. Poznają historię i skutki kryzysu finansowego – w 2008 roku dotknął on nie tylko Islandczyków. Penetrują wyspę w poszukiwaniu opuszczonych miejsc. Odwiedzają odizolowany Djúpavík. Kiedyś była to jedna z największych na świecie przetwórni rybnych zatrudniająca setki pracowników, dziś mieszka tam garstka ludzi. Udają się na archipelag Vestmannaeyjar. W 1973 roku wybuch wulkanu Eldfell niemal rozpołowił jedną z jego wysp i zmusił mieszkańców do ewakuacji. 
Szepty kamieni ukazują nieznane, nieopisywane w przewodnikach oblicze Islandii. Niczego nie ujmując jej urokowi, dopowiadają niedopowiedziane.

Jak to się zaczęło?

85 kilometrów na północ od Holmaviku, „dalej tą drogą” jak mówią miejscowi, przy jednym z najgłębszych fiordów Islandii, gdzie niebo często jest ołowiane i nasiąknięte deszczem, leży Djupavik. Na miejscu jesteśmy po dwóch godzinach jazdy we mgle i mżawce. Hotel jest pełen, więc ruszamy dalej albo zawracamy. W niewielkiej restauracji dowiadujemy się, że za chwilę odbędzie się wycieczka po opuszczonej przetwórni śledzi, więc zanim pojedziemy dalej na północ, decydujemy się zobaczyć i posłuchać, o tym, jak wyglądało tu życie 70 lat temu.

Pod butami pękają kawałki szkła. Drobne kamienie chrzęszczą przy każdym kroku, za oknami bez ram spływa wodospad Djupavikurfoss. Chodzimy z grupą Islandczyków i Niemców wśród rozpadających się, ogromnych maszyn, stert starych cegieł, rdzewiejących metalowych części. Na ścianach wiszą zdjęcia ludzi, którzy dawno już nie żyją, a z opowiadanej historii możemy wywnioskować, że byli zrobieni ze skał i lodu – twardzi, nieustępliwi, silni. Od oprowadzającego nas przewodnika słyszymy pod koniec słowa, które zapadają głęboko w pamięć. Pomysł wpada nam w ręce niemal tak łatwo, jak ryby w sieci wiele lat temu, gdy błękitny fiord stawał się czarny od ławic.

W marcu 2016 roku postanowiliśmy dać nowe życie opuszczonym miejscom na Islandii i napisać o nich opowiadania. Nie spodziewaliśmy się, że tam, pod murami starej przetwórni, pomysł wyewoluuje w coś zupełnie innego. W czerwcu, gdy udaliśmy się realizować nasz projekt, a później w połowie września, kiedy mieliśmy już zarysowany plan na książkę, objechaliśmy całą Islandię, przeprowadziliśmy dziesiątki rozmów z rodowitymi mieszkańcami wyspy, zrobiliśmy setki zdjęć i filmów, a nade wszystko udało nam się zebrać materiał, który dziś, chcielibyśmy Wam zaprezentować.

Efekt prawie rocznej pracy bloga IceStory i Wydawnictwa Otwarte:
„Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii”.

Premiera książki już 26 kwietnia! Przedpremierowo można ją zamówić TU.

Opublikowany w: