DíSA poszerza granice współczesnej muzyki indie popowej

2460

DíSA to projekt muzyczny tworzony przez 25-letnią singer-songwriterkę o imieniu Dísa Jakobs. Artystka urodziła się w Reykjaviku, ale obecnie mieszka w Kopenhadze.

W 2013 roku pojawiły się jej dwa single „Sun” oraz „Stones”, które przyciągnęły uwagę osób uważnie śledzących ciekawe zjawiska muzyczne pojawiające się w internecie.

Natomiast początek 2014 roku DíSA spędziła na przygotowywaniu materiału na debiutancki album. Nad swoimi kompozycjami pracowała w Sztokholmie i Londynie. W tym czasie także koncertowała. Otwierała m.in. występ Ellie Goulding. Potem artystka pojawiała się także na dużych festiwalach, np. Iceland Airways, by:Larm i Spot Festival.

W październiku 2014 roku premierę miał jej nowy singiel „Sculpture” będący zapowiedzią nadchodzącej debiutanckiej płyty. Utwór został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków muzycznych i media. Pigeons & Planes napisali o nim “Haunting … Fantastic”, a The Line Of Best Fit, że jest to “Truly exciting work”.

W dniu 23 marca 2015 roku DíSA wydała w końcu długo oczekiwany album EP zatytułowany „Sculpture”. Płyta ukazała się nakładem wydawnictwa Tigerspring Records / The Orchard.

Na mini albumie “Sculpture” znalazło się 5 utworów będących wynikiem współpracy DíSA z doświadczonymi kompozytorami, takimi jak Jonas Quant (Leona Lewis, Hurts), Ana Diaz (Charlie XCX, Neon Jungle) i Simon Byrt (Emiliana Torrini). Płyta została wyprodukowana przez utalentowanego duńskiego producenta Anders’a Bach’a Pedersen’a.

DíSA przyznaje, że swój debiutancki materiał przygotowała zainspirowana twórczością takich artystów jak Brian Eno i Fever Ray. Stąd album “Sculpture” przynosi muzykę, która tchnie skandynawską dziką naturą. Brzmienie jest bardzo eteryczne i przestrzenne. Z jednej strony odbierać możemy je jako chłodne, nieco mroczne i tajemnicze. Zaś z drugiej strony dużo w niej surrealizmu, żaru autentycznych emocji i przyjemnej malowniczej baśniowości kojarzącej się chociażby z twórczością Kate Bush.

DíSA przy użyciu minimalnych partii gitary i akordów pianina, a bardziej posługując się bogactwem elektronicznych dźwięków buduje niezwykłe i ciekawie rozwinięte formy muzyczne.

“Sculpture” to muzyka stworzona przy wykorzystaniu minimalnych środków, a robiąca ogromne wrażenie. Trzeba wiedzieć, że w tym przypadku w trans wprowadza nas nie tylko muzyka, ale i głos wokalistki będący nieodłącznym elementem kształtującym obraz muzyki zawartej na albumie. Jej głos jest czysty, krystaliczny i hipnotyzujący niczym mantra. W swoim natchnionym, uduchowionym śpiewania DíSA ciekawie posługuje się elementami r’n’b, dzięki temu oferuje nam wiele eleganckich i zachwycających rozwiązań wokalnych. Jak artystka podkreśla w udzielanych wywiadach: „Piszę o ludzkich emocjach, przedstawiając je w abstrakcyjnej i wizualnej formie”. Każda kompozycja odzwierciedla jej stan umysłu w momencie, w którym powstawała, ale ukazana jest w większym, bardziej uniwersalnym kontekście.

Nie sposób się w tym albumie nie zakochać i nie dać się zaczarować dźwiękom płynącym z serca Islandki. “Sculpture” to płyta, którą słucha się jednym tchem. To muzyka, która zamyka słuchacza w swoim świecie. A jest to fascynujący świat mantrycznych melodii i neoromantycznej elektroniki. Pełen niesamowitych, uzależniających dźwięków, które zmuszają do tego, żeby się zatrzymać, wsłuchać w nie i dać się im uwieść.

Twórczość DíSA zdecydowanie poszerza granice współczesnej muzyki indie popowej. A premierowy mini album choć posiada zaledwie 5 utworów wydaje się być pełnowartościowym, spójnym i niesłychanie dojrzałym krążkiem.

sculpture

 

DíSA – „Sculpture”

01. Sculpture
02. Marry You
03. Obsessions
04. No Stopping This
05. Cure

Więcej informacji o DíSA znajdziesz na stronie internetowej TU, facebook i soundcloud.

Artykuł: Marcin Kozicki

Opublikowany w: