Błędne wyobrażenia o przemocy domowej w Islandii

4321

Kiedy Islandczycy próbują wyobrazić sobie sprawcę przemocy domowej, widzą pijanego, niewykształconego obcokrajowca z brzuchem piwnym i w białej koszulce na ramiączkach. Gdy natomiast tworzą obraz ofiary, do głowy przychodzi im kobieta, która przybyła z innego kraju i od niedawna jest częścią społeczeństwa wyspy.

Według różnych organizacji zajmujących się niesieniem pomocy ofiarom przemocy domowej w Reykjavíku wyobrażenia te są błędne. Odzwierciedlają one islandzką tendencję do odcinania się od problemu przemocy domowej i kojarzenia jej z niewykształconymi obcokrajowcami, podczas gdy osoby będące jej sprawcami, to w rzeczywistości głównie Islandczycy.

Te błędne przekonania mają ogromny wpływ na kobiety obcego pochodzenia, które przez prawie dekadę pozostawały narażone na przemoc domową bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rządu. Nowe badania rzucają światło na prawdziwe koszty przemocy domowej dla społeczeństwa i stanowią dowód na to, że dotyczy ona nie tylko kobiet obcego pochodzenia, ale także społeczeństwa jako całości.

Brak wiedzy i sieci wsparcia
Najistotniejszym czynnikiem, który sprawia, że kobiety obcego pochodzenia są narażone na przemoc domową, jest ich ograniczona wiedza w zakresie dostępnej pomocy i przysługujących im praw. Wiele czynników uniemożliwia im też uzyskanie potrzebnej pomocy, aby zmienić swoje tragiczne położenie.
„Kobiety te najczęściej nie mają sieci wsparcia, do której mogłyby się zwrócić o pomoc, tak jak Islandki” – mówi Sigþrúður Guðmundsdsóttir, dyrektorka schroniska dla kobiet w Reykjavíku. „Ludzie słyszą o nas zazwyczaj od innych Islandczyków, ale takie kobiety na ogół nie utrzymują kontaktów z członkami naszego społeczeństwa. Często nie mają wiedzy na temat islandzkich obyczajów i prawa. Wiele z nich ma islandzkich współmałżonków, od których zależy przekazanie takich informacji, a oni mogą wymyślać kłamstwa, które będą działały na ich korzyść, takie jak: „jeśli mnie opuścisz, zostaniesz deportowana” lub „jeśli teraz wyjdziesz, już nigdy więcej nie zobaczysz swoich dzieci”.

Wszystko zależy od rządu
Z badań dotyczących przemocy domowej i kobiet obcego pochodzenia, które opublikowano w 2009 roku. Wynika, że z niedostatkami wiedzy na temat dostępnej pomocy można by walczyć dzięki prawu wymagającemu, aby kobieta, która poślubiła Islandczyka, musiała się zgłosić do Urzędu Imigracyjnego i zostać poinformowana o prawach przysługujących jej na terenie kraju.

„Nadal dyskutujemy o wprowadzeniu takiego wymogu, ale nie ma żadnych oficjalnych planów w tej sprawie” – stwierdziła dyrektorka schroniska. „Szczerze mówiąc, nie wierzę, że w ogóle do tego dojdzie. To rząd musi podjąć stosowne kroki. Niestety kieruje nami mentalność, która mówi, że nikt nie musi tego zrobić, że nikt nie jest zobligowany, aby zajmować się tym problemem. W społeczeństwie nie ma woli, aby urzeczywistnić ten pomysł”.

Islandzki problem
Sigþrúður Guðmundsdsóttir wiąże ten brak woli z błędnym wyobrażeniem na temat udziału Islandczyków w przemocy domowej.
„Sprawcami są najczęściej zwyczajni islandzcy mężczyźni pracujący w szanowanych zawodach, jako piloci, dentyści itp.” – stwierdziła Guðmundsdsóttir. „Ofiarami są często miejscowe kobiety. Tworząc wizerunek pijanych, niewykształconych osób obcego pochodzenia, zwyczajnie odcinamy się od problemu przemocy domowej. Jako społeczeństwo mamy obowiązek z tym walczyć”.

Niewygodne dane
Aby pomóc obalić mity na temat skali problemu przemocy domowej w Islandii, doktorantka Drífa Jónasdóttir obliczyła, jakie koszty w związku z tym ponosi społeczeństwo. Wykorzystała ona dane z różnych publicznych instytucji, w tym dotyczące wizyt w szpitalach i interwencji policji związanych z problemem.

Kwoty prezentowane w jej artykule, który oczekuje obecnie na publikację, są liczone w milionach. „Rząd chciał, aby ktoś przedstawił faktyczne dane” – twierdzi doktorantka. „Mam nadzieję, że moje badania udowodnią, że przemoc domowa jest problemem dotyczącym wielu osób, który kosztuje społeczeństwo miliony każdego roku. Nie jest tylko czymś, co dotyka kobiet obcego pochodzenia, a sprawcami nie są wyłącznie członkowie niektórych grup społecznych. Może trudno nam to przyznać, ale przemoc domowa wpływa na całe Islandzkie społeczeństwo”.

Artykuł doktorantki, który ma zostać opublikowany w przyszłym roku, może stać się punktem zwrotnym w dyskusji dotyczącej przemocy domowej na Islandii i zapewnić kobietom, niezależnie od ich pochodzenia, pomoc, która im przysługuje.

Jeśli znasz kogoś, kto jest ofiarą przemocy domowej lub jesteś jej sprawcą, odwiedź stronę internetową schroniska dla kobiet – TU, aby uzyskać więcej informacji lub otrzymać pomoc. Strona jest w wielu językach, również w języku polskim.

Grupa GMT/Krzysztof Grabowski

Opublikowany w: