Francuska turystka zgubiła się podczas spaceru

886

„W ogóle nie spałam, ale czasami starałam się odpocząć. Starałam się nie spać po to aby móc usłyszeć przelatujący nad okolicą śmigłowiec” powiedziała francuska Jeanne Francois Maylis, którą w miniony weekend przez około 30 godzin poszukiwały grupy ratowników.

Ekipa ratunkowa znalazła zagubioną turystkę w sobotę tuż przed północą, w górach pomiędzy dwoma fiordami.

Jeanne powiedziała, że nie zamierzała wybrać się na tak daleką wycieczkę, planowała tylko spacer po okolicy. Jednak po jakimś czasie zdała sobie sprawę z tego, że nie wie gdzie jest.

„Szłam dalej, ale musiałam się zatrzymać aby zdjąć buty bo było w nich pełno śniegu i cały czas mi spadały. Moje stopy były zdrętwiałe i bardzo opuchnięte. Z tego powodu zdecydowałam się na chwilę przerwy w wędrówce i aby rozgrzać stopy zawinęłam je szalikiem” mówiła.

Po tym krótkim odpoczynku zdecydowałam się iść dalej, aż zobaczyłam ocean. W rozmowie z ratownikami powiedziała, że wydawało jej się, że pensjonat w którym pracuje jest gdzieś w pobliżu, a w rzeczywistości okazało się, że znacznie się od niego oddaliła.

W poszukiwaniach Francuski brało udział 200 ratowników, psy i śmigłowiec Straży Przybrzeżnej, który znalazł zagubioną Jeanne. Turystka została przetransportowana śmigłowcem do szpitala gdzie lekarze sprawdzili jej stan zdrowia.

O zagubionej turystce pisaliśmy TU.

Opublikowany w: