Nie ma mowy o wstrzymaniu lotów

6505

Po kolejnej grupie zakażonych koronawirusem podróżnych, którzy przylecieli na Islandię z Polski, pojawiły się dyskusje dotyczące tego, czy właściwym jest utrzymywanie lotów międzynarodowych. Szczególnie w tym czasie, gdy mamy do czynienia z kolejną falą zakażeń koronawirusa.

Víðir Reynisson, szef policji w Departamencie Ochrony Ludności, podczas wczorajszej rozmowy z dziennikarzami radia Bylgjan powiedział, że nikt nie rozważa wstrzymywania lotów. Dyskusje na ten temat pojawiły się po tym, jak po raz trzeci u grupy osób, które przyleciały z Polski, stwierdzono obecność koronawirusa. Po testach przeprowadzonych na granicy koronawirusa wykryto u 17 osób. W grupie tej cztery osoby miały aktywnego wirusa, a 13 zostało poddanych badaniom na przeciwciała.

„Jak sugerował epidemiolog, nasze działania na granicy są jednymi z najlepiej zorganizowanych, ponieważ przeprowadzamy podwójne testy. Działania te się sprawdziły i myślę, że nie ma powodu, aby to zmieniać, kiedy w wielu częściach Europy epidemia się rozwija” – powiedział Víðir podczas wczorajszego wywiadu w radio Bylgjan.

„Kluczową rolę w walce z wirusem odgrywa silny zespół pracowników służb zdrowia” – komentuje Víðir, dodając, że bardzo pozytywną wiadomością jest to, że liczba zakażeń w kraju spada.

„Widzimy już efekty naszych wysiłków, widzimy, że krzywa zakażeń maleje” – powiedział Víðir.

Dodał także, że bardzo pozytywne jest to, iż podczas tej fali epidemii na oddział intensywnej terapii przyjęto mniej osób niż wiosną. Wynika to w dużej mierze z nagromadzonej wiedzy.

„Kolejną pozytywną rzeczą, którą obserwujemy, jest to, że mniej osób poważnie zachorowało, co oczywiście ma także odzwierciedlenie w niewielkiej liczbie osób przyjętych na intensywną terapię. Na tę sytuację ma wpływ silny zespół pracowników służby zdrowia. Dowiadujemy się dużo więcej o wirusie i nic nie wskazuje na to, że jest on słabszy – po prostu zwiększyła się nasza wiedza i wiemy, jak reagować, gdy ludzie mają określone objawy”.

Dziękujemy za każdy dzień, w którym spada liczba infekcji

„Jesteśmy wdzięczni za każdy dzień, ponieważ widzimy, że liczba zakażonych osób spada. Aktywny wirus częściej jest diagnozowany wśród osób, które już znajdują się na kwarantannie i po uzyskaniu pozytywnego wyniku nadal na niej pozostają” – powiedział Víðir Reynisson.

„Rozważenie rozluźnienia obowiązujących obostrzeń zajmie trochę czasu. Nie dojdzie do tego w ciągu najbliższych kilku dni, więc musimy kontynuować przestrzeganie zasad” – dodał Víðir.

Ważne jest, aby ludzie przestrzegali zasad i mieli wystarczająco dużo cierpliwości, oczekując końca trzeciej fali epidemii. Ważne jest, aby rozmawiać z bliskimi, nie kryć swoich uczuć i obaw. Nie bać się mówić na głos o tym, że czujemy się źle psychicznie z powodu zaistniałej sytuacji.

mmn/visir.is

Opublikowany w: