Magiczna wioska rybacka – Arnarstapi

Na półwyspie Snæfellsnes, tam gdzie rozgrywa się akcja powieści Juliusza Verne “Podróż do wnętrza ziemi” znajduje się jedno z...

3829

Na półwyspie Snæfellsnes, tam gdzie rozgrywa się akcja powieści Juliusza Verne “Podróż do wnętrza ziemi” znajduje się jedno z ciekawszych miejsc do odwiedzenia podczas podróżowania po Islandii.

Ta mała miejscowość wypoczynkowo – rybacka leży u stóp góry Stapafell, za którą przy dobrej pogodzie można zobaczyć lodowiec Snæfellsjökull (1 448 m), pod którym skrywa się wulkan. Legenda głosi, że w jaskini na północnym stoku góry żył olbrzym, a w tej jaskini można znaleźć złoto.

arnarstapi6

Pod duńskim panowaniem, Arnarstapi była ważnym portem rybackim i centrum handlowym. Obecnie stała się jednym z najważniejszych miejsc na turystycznej mapie Islandii ze względu na swoje położenie na lawowych klifach, które tworzą przepiękne formacje przy ujściu do morza.

arnarstapi5

 

Z pionowych skał wypływają strumyki, a całość tworzy przepiękny widok. Są też miejscem wylęgu wielu gatunków ptaków. Małe domki na łąkach to również rzadki widok w Islandii.

Arnarstapi

Warto wybrać się na spacer wzdłuż klifów. Prowadzi tam ścieżka łącząca Arnarstapi z drugą pobliską wioską rybacką Hellnar. Napotkamy tam farmę, w której urodziła się Guðrið Þorbjarnardóttir, która wyprawiała się wraz z mężem do Ameryki i tam w 1002 r. powiła syna, pierwszego Europejczyka urodzonego w Ameryce.

AN1

arnarstapi4

Ścieżka doprowadzi nas do najciekawszych miejsc przy brzegu. Można zobaczyć twory lawowe, które uległy działaniu wiatru i wody. Przy sprzyjających warunkach dodatkowy efekt tworzą fale rozbijające się o brzeg. Zalecane jest niezbliżanie się do krawędzi klifów.

Arnarstapi

arnarstapi7

Warto zwrócić uwagę na znajdującą się przy ścieżce rzeźbę postawioną na cześć pierwszego osadnika – Bálða. Legenda głosi, że miał brata o imieniu Þórkel, który miał dwóch synów, Rauðfelda i Sölva, którzy lubili bawić się z najstarszą córką Bálða. Pewnego wietrznego dnia do brzegu Arnstrapi dotarły wielkie kry lodowe, a Rauðfeld dla żartu posadził Helgę na jednej z nich. Podobno dopłynęła na niej do Grendlandii. A Bálð tak się wściekł, że rzucił Rauðfelda w wąwóz Rauðfeldsgja, a Sölviego zrzucił ze skały Sölvhamar a sam zniknął w wulkanie Snæfellsjökull.

Mówi się także o niezwykłej energii tego miejsca a Islandczycy przyjeżdżają tu żeby odpocząć i “naładować baterie”. Wielu z nich wybiera się także na wycieczkę na szczyt lodowca. Rozciąga się stamtąd przepiękny widok na półwysep.

Opublikowany w: