Rewolucyjna uprawa rzepaku na Islandii

1586

Jesień na Islandii już nadeszła, ale jest wyjątkowo słoneczna i łagodna. Na farmie Þorvaldseyri jak okiem sięgnąć widać w tym roku pole pełne kwiatów rzepaku, który jak złote fale kołysze się na wietrze.
Od kiedy klimat na Islandii ocieplił się, uprawy rzepaku rosną całkiem dobrze a efekty żniw porównywalne są z innymi krajami Skandynawskimi i Północną Europą. Wzrost rzepaku jest na Islandii wzmocniony dzięki długim letnim dniom podczas których słońce świeci prawie 24 godziny na dobę.

Þorvaldseyri

Jón Bernódusson, który pracuje dla Islandzkiej Administracji Morskiej (IMA), która jest liderem projektu rozwoju uprawy rzepaku w Islandii, ma na celu wprowadzenie do użycia przez flotę rybacką zrównoważonego i ekologicznego biodiesla wytwarzanego z oleju rzepakowego. Biodiesel miałby zastąpić miejsce paliw kopalnych.

W ostatnich latach islandzka flota statków staje się coraz większa i silniejsza. Flota w ciągu roku zużywa około 275 tyś ton oleju napędowego. Całkowita zmiana paliw w islandzkiej flocie na olej rzepakowy jest możliwa, ale wówczas uprawa rzepaku musiałby być dopasowana do ich potrzeb i zajmować 2.200 km2, co stanowi zaledwie 2 proc całkowitej powierzchni Islandii. Jón w oficjalnym raporcie dla IMA opublikowanym w 2010 roku napisał, że dla współczesnych silników biodiesel jest najlepszym źródłem energii odnawialnej w Islandii.

Według raportu IMA korzystanie z biodiesla zwiększyłoby niezależność energetyczną Islandii oraz zmniejszyło emisję gazów cieplarnianych uwalnianych do atmosfery.
Ponadto rzepak może być wykorzystany w produkcji żywności. Około 85 proc zbiorów używana jest bezpośrednio lub pośrednio do spożycia. Mączka z nasion rzepaku może być używana jako pokarm zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Uprawa rzepaku gwarantuje wyższe dochody dla rolników, ponieważ mogą wykorzystywać go jako posiłek dla zwierząt oraz napędzać biodieslem maszyny. Ten fakt sprawia, że farmerzy staliby się bardziej niezależni.

Zeszłej wiosny Fréttablaðið poinformowało, że Islandzka firma N1 wyraziła swoje zainteresowanie tym projektem i jest gotowa na ten cel przeznaczyć dziesiątki milionów koron.
Na razie pionierem w tej dziedzinie jest farmer Ólafur Eggertsson, który na swojej 20-hektarowej farmie uprawia rzepak.

Pod uprawę tej rośliny na całej wyspie może zostać przeznaczone około 130 tyś hektarów pól. Akademia Rolnicza w Islandii twierdzi, że potencjał gruntów pod uprawę może być nawet czterokrotnie większy. Jeśli rolnicy przyłączą się do projektu Jóna to wizja IMA stanie się całkowicie realna do spełnienia.

Na łamach Informacji, pisaliśmy również o pomyśle pozyskiwania biopaliwa z alg morskich. Więcej na ten temat znajduje się w artykule “Paliwo przyszłości będzie z wodorostów”.

Opublikowany w: