Dwanaście koni utonęło w zamarzniętym jeziorze

4910

Niedaleko Reykjaviku, w jeziorze znajdującym się koło Bessastaðir, w niedzielę znaleziono 12 martwych koni.

Jak informują media, konie najprawdopodobniej weszły na zamarznięte jezioro we wtorek podczas silnego wiatru i śnieżycy. Konie, które utonęły były trzymane na polu należącym do firmy Íshestar i siedem z nich należało do Íshestar, a pięć do członków klubu Sóti.

Konie weszły na lód, a ten załamał się pod ich ciężarem. Doszło do strasznego wypadku – powiedział Einar Þór Jóhannsson, manager stajni Íshestar.

W miniony weekend ktoś sprawdzał konie, dlatego Einar uważa, że do zdarzenia doszło we wtorek tydzień temu, kiedy szalał silny wiatr i była śnieżyca.

– W sobotę przeganiano konie, które są na tych pastwiskach i wówczas wyszło na jaw, że niektórych brakuje. Wtedy natychmiast rozpoczęto poszukiwania. Jednak dopiero w niedzielę rano, kiedy nad okolicą przeleciał śmigłowiec straży przybrzeżnej okazało się, że konie są pod lodem – mówił Einar.

Dodał on także, że strata emocjonalna jaka wiąże się z tym wypadkiem jest znacznie większa od finansowej.

– Oczywiście traciliśmy konie wcześniej, ale dwanaście na raz to jest poważna strata – kontynuował swoją wypowiedz Einar.

Wydobycie pierwszych ciał koni z zamarzniętego jeziora było bardzo trudne. W związku z tym, że firma chciała pochować zwierzęta przed świętami, na pomoc przyszła firma Helicoper, która zaoferowała swój śmigłowiec. Przy jego pomocy wyciągnięto zdechłe zwierzęta z wody.

Opublikowany w: